Szklanka dobrej rozmowy

Srebrny przycisk YouTube'a i 150 tysięcy subskrybentów to wynik, którego nie powstydziłby się niejeden influencer. W Świdnicy ks. Marek Studenski opowiadał o kulisach swojego kanału.

Wszystko zaczęło się od pustych kościołów. Podczas pandemii, gdy w świątyniach mogło przebywać maksymalnie kilka osób, ks. Marek Studenski, prezbiter diecezji bielsko-żywieckiej, podjął wyzwanie przeniesienia rekolekcji do sieci. Po zniesieniu obostrzeń wciąż kontynuuje tę działalność. Efekt przerósł jego najśmielsze oczekiwania. Kanał zdobył przycisk YouTube'a, a liczba widzów stale rośnie.

– Materiały stricte religijne trafiają głównie do osób już wierzących. Tymczasem w internecie ludzie często szukają po prostu przepisu na pstrąga czy dobre ciasto, a przypadkiem trafiają na mój kanał. Mam sygnały, że to był punkt wyjścia do rozwiązania problemu życiowego lub nawiązania kontaktu z księdzem. W pewien sposób sprawdza się tu powiedzenie, że przez żołądek do serca – mówi z uśmiechem ks. Studenski. – Dlatego tak zależy nam na subskrypcjach. Dzięki nim algorytmy YouTube'a podpowiedzą te treści szerszemu gronu odbiorców – dodaje, wyjaśniając, skąd wzięła się nazwa kanału. – Pomysł na taką nazwę sięga czasów, gdy byłem neoprezbiterem, czyli ponad 30 lat wstecz. Pewnego wieczoru siedzieliśmy z wikarymi, gdy dołączył do nas kolega, ks. Zdzisław. Zapytaliśmy, czy napije się kawy lub herbaty. On odparł: „Nie, ja wpadłem tylko na szklankę dobrej rozmowy” – wyjaśnia.

Twórca kanału uważa, że siłą „Szklanki dobrej rozmowy” jest konkret. Kazania nie są teologicznymi traktatami, ale opowieściami wziętymi z życia, literatury i historii. – Jezus mówił w przypowieściach, bez nich nie nauczał. Posługiwał się obrazami zrozumiałymi dla słuchaczy: kobiety robiącej zaczyn, zagubionej owcy, łowienia ryb, ziarnka gorczycy. Staram się robić to samo. Opowiadam historie z puentą, by pokazać, że Pismo Święte nie jest oderwane od rzeczywistości. Biblia to księga o nas i o naszym życiu. Przykłady pomagają to poczuć i zrozumieć – mówi.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..