Rodzinny czas przygotowania

Jarosław Szczepaniak, autor nowej książki „Droga Bernatki do Wielkanocy”, proponuje rodzicom narzędzie, które łączy dziecięcą codzienność z głęboką teologią, unikając przy tym infantylizacji wiary.

Wielki Post to dla najmłodszych wyzwanie. Trwa długo, jest czasem wyciszenia, a nabożeństwa takie jak Droga Krzyżowa czy Gorzkie Żale bywają trudne do zrozumienia. Świdniczanin Jarosław Szczepaniak, prywatnie ojciec trójki dzieci, zauważył na rynku wydawniczym lukę. – Choć materiałów edukacyjnych nie brakuje, wiele z nich jest zinfantylizowanych – przekonuje, podkreślając, że fundamentem publikacji jest przekonanie, iż to na rodzicach spoczywa główny ciężar przekazania wiary, a wychowanie religijne opiera się na naśladownictwie. – Rodzic jest dla dziecka definicją normy. To, co robimy w domu, jest dla malucha z automatu bezpieczne i dobre. Wychowanie religijne nie zadziała w teorii, musi wypływać ze stylu życia. Jeśli ojciec co wieczór klęka do modlitwy, dziecko uzna to za naturalną czynność i zrobi to samo – tłumaczy autor, który na swoim koncie ma już publikację pomagającą przeżywać dzieciom okres Adwentu.

Duchowe obowiązki

W odpowiedzi na tę potrzebę powstała „Droga Bernatki do Wielkanocy”. Książka opowiada historię kilkuletniej dziewczynki, która przeżywa ten wyjątkowy czas w gronie rodziny oraz szkolnych przyjaciół. Opowieść rozpoczyna się od Środy Popielcowej, kiedy Bernatka dowiaduje się, czym jest post, rozumiany nie tylko jako rezygnacja ze słodyczy, ale przede wszystkim jako praca nad charakterem. Fabuła opiera się na kluczowych momentach tygodnia – piątkowych Drogach Krzyżowych, niedzielnych Gorzkich Żalach.

Autor zwraca uwagę, że dzieci w wieku wczesnoszkolnym są już gotowe na konkretne wyzwania. – Rodzice powinni stwarzać okazje do realnego doświadczania wiary w domu. W książce widać to wyraźnie, gdy Bernatka obserwuje post swoich bliskich i próbuje go naśladować, wybierając pomoc w domowych pracach zamiast oglądania bajek. Jestem przekonany, że dzieci są gotowe na to, aby oprócz obowiązków domowych wiedzieć również o tym, że powinny mieć jakieś obowiązki duchowe – dodaje.

Siłą książki jest osadzenie wiary w realiach życia dziecka. Bernatka nie jest oderwana od rzeczywistości. Chodzi na sanki, kłóci się z bratem o zniszczony zeszyt czy pomaga mamie w sprzątaniu. – Opieram się na zwykłości, prostocie, na codzienności – tłumaczy J. Szczepaniak. Chodzi o pokazanie, że wiara nie jest dodatkiem do życia, ale jego fundamentem.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »