Kilkadziesiąt osób z różnych parafii diecezji świdnickiej, należących do modlitewnej wspólnoty, spotkało się w Diecezjalnym Domu Rekolekcyjnym św. Anieli, aby wejść w czas przygotowania do świąt paschalnych.
Dzień skupienia dla matek i ojców należących do Żywego Różańca to nowa inicjatywa przy współpracy z ks. Pawłem Kilimnikiem, odpowiedzialnym za Diecezjalny Dom Rekolekcyjny św. Anieli w Bardzie. Pierwsze takie spotkanie odbyło się 19 lutego i zgromadziło ok. 40 osób, które dzięki wydarzeniu mogły razem rozpocząć Wielki Post w atmosferze modlitwy, refleksji i wzajemnego wsparcia. - Wielki Post jest czasem słuchania. Zachęca do tego papież Leon XIV. Bóg będzie do nas mówił w różnoraki sposób: w czasie liturgii, w czasie rekolekcji parafialnych, w czasie nabożeństw czy przez ludzi, których Pan Bóg pośle do nas - zauważył na jednej z konferencji ks. Kilimnik.
Dalej zachęcał do nawrócenia, powrotu do Boga, pokazując, że Bóg szuka człowieka, walczy o niego, zwłaszcza w tak szczególnym czasie, jakim jest Wielki Post. I choć może nam się wydawać, że każdego roku przeżywamy to samo, to jednak za każdym razem jest to inne przeżywanie, bo jesteśmy innymi ludźmi, w innej sytuacji życiowej. - W to moje życie Bóg chce wkroczyć na nowo, pozwolić mi się z Nim zjednoczyć i doświadczyć Jego bliskości. Robi to po to, by człowiek mógł żyć. Tak Bóg umiłował świat - podsumował.
Drugą z konferencji wygłosił ks. Rafał Szuba, który również nawiązał do czasu przygotowania paschalnego. - Wielki Post to nie tylko samo poszczenie. Zadajmy sobie pytanie: "Do czego dążę, poszcząc? Jaki mam cel?". Czy chodzi tylko o wypełnienie jakiegoś przepisu? A może o samodoskonalenie i pracę nad sobą? Albo o "uhandlowanie" czegoś u Pana Boga? Jeśli naszym celem będzie wyłącznie samodoskonalenie, to nasz post nie będzie się niczym różnił od świeckich technik rozwoju osobistego czy terapii. W poście chrześcijańskim celem nie jest samodoskonalenie się. Celem jest Jezus! Chodzi o bycie z Nim i danie Mu do siebie przystępu. Post ma odcinać ode mnie te rzeczy, które mi przeszkadzają i są zawadą w drodze do Boga - tłumaczył.
Dalej wyjaśniał, że nie ma mowy o prawdziwym poście, jeśli nie potrafimy karmić się słowem Bożym. - Jeśli nie wypełnisz tej pustki tym, co pochodzi od Boga, to "wlezie" w nią coś innego, nad czym nie będziesz miał kontroli. Bóg nie pcha się z butami tam, gdzie Go nie chcemy. Szanuje naszą wolność, dlatego wymaga naszego świadomego zaproszenia. Kiedy człowiek pości, umysł często staje się jaśniejszy, łatwiej jest czuwać, serce jest bardziej chłonne. Łatwiej wtedy karmić się słowem - zaznaczył.
W programie, poza konferencjami, znalazły się Msza św., obiad i modlitwa różańcowa z możliwością nawiedzenia bazyliki. Był też czas na dzielenie się doświadczeniem i budowanie wspólnoty. Spotkanie w Bardzie nie ma być jednorazowym wydarzeniem, ale początkiem cyklu spotkań dla ojców i matek Żywego Różańca. Kolejne terminy zostaną ogłoszone na stronie diecezji świdnickiej.