Rekolekcje poprowadził ks. Przemysław Pojasek związany z Ruchem Światło-Życie. W czasie konferencji zachęcał uczestników, aby przyjrzeli się relacji między słuchaniem słowa Bożego a codziennym życiem. Zwracał uwagę, że samo poznanie treści Ewangelii nie wystarcza, jeśli nie prowadzi do konkretnych zmian w postępowaniu.
Posłużył się prostym porównaniem do instrukcji obsługi sprzętu, którą wielu ludzi czyta, lecz później i tak działa według własnych przyzwyczajeń. Podobnie – jak zauważył – może być w życiu duchowym. Człowiek może słuchać konferencji, uczestniczyć w rekolekcjach czy czytać Pismo Święte, a mimo to nie zawsze przekłada to na sposób, w jaki traktuje innych lub jak przeżywa swoją codzienność.
- Dzisiaj mamy ogromny dostęp do wiedzy religijnej. Możemy słuchać konferencji. Czytać książki. Oglądać rekolekcje w internecie. Nigdy wcześniej w historii Kościoła wiedza religijna nie była tak dostępna. A jednocześnie pojawia się pytanie: czy ta wiedza przekłada się na życie? Bo można wiedzieć wszystko o Ewangelii… a jednocześnie nie przebaczać. Można znać przykazanie miłości… a traktować ludzi z pogardą. Można słuchać konferencji o modlitwie… a samemu się prawie nie modlić. Dlatego ks. Blachnicki podkreślał: słowo Boże nie jest tylko informacją. Słowo Boże jest wezwaniem do zmiany życia - zauważył ks. Pojasek.
W nawiązaniu do historii z życia ks. Franciszka Blachnickiego prowadzący przypomniał, że właśnie z takiego doświadczenia zrodziła się idea Ruchu Światło-Życie. Jego nazwa wyraża przekonanie, że światło płynące ze słowa Bożego powinno znajdować odzwierciedlenie w życiu chrześcijanina.
- Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów oazy jest Namiot Spotkania, czyli osobista modlitwa słowem Bożym. Kiedyś młodzi zapytali ks. Blachnickiego: „Księże Franciszku, co właściwie mamy robić podczas Namiotu Spotkania?” On odpowiedział bardzo prosto: najpierw posłuchaj Boga. A potem zapytaj siebie: czy ja chcę według tego żyć? Bo dla niego najważniejsze było nie to, żeby rozumieć słowo Boże, lecz to, żeby je realizować - przypominał.
W czasie rekolekcji uczestnicy mogli nie tylko wysłuchać konferencji, ale także wspólnie modlić się podczas Eucharystii, spotykać się w małych grupach i modlić się osobiście Namiotem Spotkania. Nie zabrakło również czasu na adorację Najświętszego Sakramentu, sakrament pojednania oraz integrację. Ostatniego dnia dotychczasowa para animatorów diecezjalnej diakonii modlitwy Ryszard i Ewa Sapko przekazali opiekę nad grupą Edwardowi i Ewie Rewaj.
Podsumowaniem spotkania była godzina świadectw. Uczestnicy dzielili się tym, co szczególnie poruszyło ich w czasie rekolekcji. - Dotychczas słowo Boże było dla mnie źródłem pewnego rodzaju wiedzy o Bogu, zachwytu nad tym, jak to wszystko stworzył i zaplanował. Na tej oazie zrozumiałem, że powinno być raczej instrukcją obsługi mojego życia - mówił jeden z uczestników.





























