W homilii do prezbiterium diecezji świdnickiej bp Marek Mendyk uwrażliwiał duchownych na niebezpieczeństwo oswojenia z sacrum i spoufalania się z Jezusem. Zachęcał przy tym do otwarcia serc na słowo Boże.
Tradycyjnie przed południem w Wielki Czwartek w świdnickiej katedrze zgromadzili się księża z całej diecezji, by odnowić swoje przyrzeczenia i spotkać się jako wspólnota zgromadzona wokół biskupa. Pasterz diecezji, kierując słowo do zebranych, nawiązał do sceny Jezusa wracającego do Galilei.
- Galilea obrazuje codzienne życie z Jezusem, w którym uczeń przeżywa swoje wzloty i upadki. Na terenie Galilei znajduje się mała miejscowość Nazaret - to jest rodzinna wioska Jezusa. Tutaj się wychowywał, wzrastał. Widzimy, jak zawęża się krajobraz, w którym spotykamy Jezusa. Z terenu Galilei do małej wioski Nazaret, a konkretnie - do jednej synagogi, do konkretnego dnia, do szabatu, do konkretnej czynności, jaką jest czytanie słowa Bożego - przypominał.
Zauważył, że "długie i bliskie przebywanie z Jezusem rodzi w uczniach przyzwyczajenia i wyobrażenia, które w rzeczywistości przeszkadzają im dotrzeć do głębi Jego słowa, do głębszego poznania Jego osoby. Spoufalili się z Nim, bardzo oswoili". Tę postawę odniósł do codzienności zgromadzonych w katedrze duchownych. - Złe przyzwyczajenia mogą spłycić wiarę i tak się dzieje; mogą odebrać jej głębię, mogą pozbawić wrażliwości na tajemnicę Jezusa, który objawia siebie w naszej codzienności. Można sprofanować tajemnicę, którą Jezus powierzał nam przez lata naszej formacji. Można wrócić do pogańskiego obrazu Boga, czyli do Jezusa "na mój obraz i moje podobieństwo". Łatwo wtedy zamknąć się na słowo Jezusa, a stąd już bliska droga do wyrzucenia Go z własnej synagogi, w której słucha się słowa jedynie na swój użytek - przestrzegał.
Zachęcał przy tym, by duchowni pamiętali, że serce wypełnione własnymi myślami, jeśli nie przyjmuje słowa Jezusa, szybko staje się twarde, nieczułe, niewrażliwe. Odrzucony Chrystus nie przestaje jednak żyć pośród swoich. Nie opuszcza Galilei i nadal przychodzi do synagogi. Gniew i odrzucenie, jakich doznaje, potęgują jeszcze bardziej życzliwość i miłość Boga.
- Jezus często pozostaje nierozpoznany, odrzucany, jednak nie przestaje działać w mocy Ducha. Pozwólmy, aby Jego słowo nas prowokowało i przełamywało w nas to, co niedojrzałe, by pogłębiało w nas nasze spojrzenie na własną historię życia. Prośmy Go zwłaszcza dzisiaj, aby przeszedł ze swoim słowem do centrum naszego myślenia, do naszego serca. I niech ono nas przemienia! - zakończył.
W czasie liturgii tradycyjnie poświęcił oleje, a na koniec Mszy św. wręczył listy gratulacyjne przeżywającym w tym roku swoje jubileusze: 50-lecia (ks. Zbigniewowi Kokoszce i ks. Ryszardowi Urydze), 25-lecia (ks. Krzysztofowi Adamskiemu, ks. Wojciechowi Balińskiemu, ks. Arturowi Bilskiemu, ks. Arkadiuszowi Chwastykowi, ks. Marcinowi Czchowskiemu, ks. Dominikowi Ostrowskiemu i ks. Grzegorzowi Todorowskiemu).