We wspomnienie św. Józefa Robotnika biskup pomocniczy Adam Bałabuch odwiedził parafię pw. św. Katarzyny, gdzie posługuje ks. Krzysztof Kaczmarek. Zachęcał mieszkańców do naśladowania opiekuna Jezusa i Maryi.
W programie wizytacji znalazło się tradycyjnie sprawdzenie dokumentów kancelaryjnych, spotkanie z przedstawicielami parafii i wspólna modlitwa w kościele filialnym w Przygórzu. Dodatkowo biskup pomocniczy odwiedził Dom Pomocy Społecznej działający na terenie parafii i spotkał się z jego dyrekcją. Kulminacyjnym punktem wizyty była Msza św. w kościele parafialnym w Jugowie.
- Kościół katolicki obchodzi dziś wspomnienie swojego patrona, swego niebieskiego opiekuna. Uroczystość taką można zrozumieć, jeśli wierzy się w świętych obcowanie, jeśli się ma mocną wiarą wie, że Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych, jeśli się wyznaje, że ten kto w łasce Bożej zakończył życie, żyje u Boga i przez to przybliżył się do nas. Wspomnienie ku czci świętych możemy zrozumieć, jeśli jest w nas przekonanie, że owi mieszkańcy nieba w wiecznej liturgii wstawiają się za swoje siostry i swoich braci na ziemi - przekonywał.
Przypominając postać św. Józefa, zauważył, że „wierność obowiązkom, sprawiedliwość były wyrazem miłości do Boga jego ojców. Był też człowiekiem pobożnym - męską pobożnością”. Pytał, czy taki ktoś nie powinien być patronem każdego chrześcijanina.
- Ten człowiek ubogiej codzienności, milczącego wypełniania swego obowiązku, rzetelnej sprawiedliwości i męskiej pobożności, ten człowiek, któremu dane było opiekować się Jezusem i Maryją. Czy my nie odnaleźlibyśmy drogi do Boga, do tego co w nas najlepsze, gdyby postawa św. Józefa przybrała w nas wyraźniejsze kształty? Naród musi mieć ludzi wielkich, ale też ludzi spełniających obowiązki, sprawiedliwych i pobożnych - podkreślał bp Bałabuch.