W sobotę 23 maja w Katedrze św. Stanisława i św. Wacława odbyła się uroczystość święceń prezbiteratu. Eucharystii przewodniczył bp Marek Mendyk, który udzielił sakramentu kapłaństwa dwóm diakonom - Pawłowi Baczmańskiemu z parafii św. Jerzego w Dzierżoniowie oraz ks. Janowi Rudnickiemu z parafii Chrystusa Króla w Dzierżoniowie.
Liturgia zgromadziła licznie duchowieństwo, rodziny neoprezbiterów, siostry zakonne oraz wiernych z całej diecezji świdnickiej. Centralnym punktem uroczystości był obrzęd święceń oraz homilia biskupa świdnickiego, która w dużej mierze koncentrowała się na rozumieniu kapłaństwa jako służby. – Kapłaństwo jest łaską, wobec której możemy się w pełni odnaleźć jedynie jako słudzy – i to słudzy bezużyteczni. Dlaczego? Bo będziemy wykonywać tylko to, co mamy do wykonania. Ksiądz nie jest człowiekiem przywilejów, ale stałej dyspozycyjności – mówił bp Mendyk.
Hierarcha podkreślał, że jednym z największych wyzwań współczesnego Kościoła pozostaje pokusa klerykalizmu i budowania dystansu wobec ludzi. – Nie usiłujcie być "panami" tego świata, czyńcie wszystko, aby stawać się każdego dnia sługą – sługą Jezusa Chrystusa, który w ludziach będzie wam stale towarzyszył. Świadomi i z całą mocą podkreślam: bądźcie sługami! – apelował do kandydatów do kapłaństwa.
W dalszej części homilii biskup przywołał postać włoskiego hierarchy Tonino Bello, nazywanego „biskupem czułości”, który podczas święceń prezbiteratu mówił swoim diakonom, aby „nigdy nie zdejmowali fartucha służby”. – Nie chciejcie być "panami" w sutannie. To jedno z największych wyzwań współczesnego Kościoła: problem klerykalizmu i potrzeby autentycznej służby. Budujcie wspólnoty. Aktywnie włączajcie się w budowanie autentycznych międzyludzkich relacji z ludźmi. Klerykalne zapędy, którym tak łatwo się poddajemy, nie tylko nie budują wspólnoty, ale niszczą to, co z taką pieczołowitością było przed wami budowane – mówił biskup świdnicki.
Bp Mendyk zachęcał także neoprezbiterów do współpracy ze świeckimi i otwartości na ich doświadczenie oraz kompetencje. – Nie bójcie się świeckich w Kościele. Powierzajcie im zadania, w których są większymi od was specjalistami. Żyją w świecie, znają język tego świata i mają moc oddziaływania na ludzi tego świata – podkreślał. Odwołując się do fragmentu z Księgi proroka Ezechiela o Dobrym Pasterzu, biskup przypomniał, że zadaniem kapłana jest troska o powierzonych mu ludzi, szczególnie tych zagubionych i poranionych. – Chrześcijanie nie szukają urzędników religijnych ani surowych sędziów. Ludzie potrzebują duszpasterzy, którzy potrafią słuchać, towarzyszyć w trudnościach i "pachną owcami" – zaznaczył.
W homilii nie zabrakło również odniesień do współczesnych wyzwań stojących przed Kościołem i kapłanami. Biskup mówił o potrzebie odwagi, nadziei i głębokiego zakorzenienia w Chrystusie. – Kapłan jutra nie będzie czerpał swej siły i znaczenia ze społecznej potęgi Kościoła, ale odważnie pozostanie bezsilny wiedząc, że życie płynie ze śmierci. Płynie z tajemnicy krzyża – mówił. – Mocą Bożej łaski, umocnieni nadzieją i rozpromienieni kapłańską radością idźcie odważnie do świata i nieście Ewangelię wszystkim – wszystkim, nie tylko tym, pośród których czujecie się zauważeni, bezpieczni i uhonorowani – dodał.
Na zakończenie homilii bp Mendyk przypomniał nowym kapłanom słowa z obrzędu święceń prezbiteratu, wskazując na ich przyszłą misję głoszenia słowa Bożego, sprawowania sakramentów i budowania wspólnoty Kościoła, a po homilii udzielił im święceń i wspólnie z nimi koncelebrował Eucharystię. Na koniec ks. Paweł Baczmański i ks. Jan Rudnicki podziękowali zebranym za ich obecność na liturgii i wsparcie przez całe dotychczasowe życie. Dziś i jutro to z najbliższymi nowo wyświęceni prezbiterzy będą uroczyście przeżywać Msze Święte prymicyjne w rodzinnych parafiach w Dzierżoniowie.