Tegoroczne uroczystości odbyły się 24 maja i tradycyjnie połączyły modlitwę, patriotyczne wspomnienie oraz przemarsz ulicami miasta ku czci jednego z największych bohaterów polskiego podziemia.
Obchody rozpoczęły się Mszą Świętą w kościele św. Józefa Oblubieńca NMP. Eucharystii przewodniczył biskup senior Ignacy Dec, który w homilii wiele miejsca poświęcił postaci rotmistrza Pileckiego i jego niezłomnej postawie wobec dwóch totalitaryzmów. – Dzisiaj, gdy wspominamy jednego z bohaterów naszego narodu, niezłomnego żołnierza, rotmistrza Witolda Pileckiego, chcemy zauważyć, że on też działał w mocy Ducha Świętego, zwłaszcza wtedy, gdy walczył o prawdę, o sprawiedliwość, o wolność ojczyzny i o każde inne dobro narodowe i społeczne – mówił biskup. Hierarcha przypomniał najważniejsze wydarzenia z życia rotmistrza. Wspominał jego udział w wojnie polsko-bolszewickiej, działalność konspiracyjną podczas II wojny światowej oraz dobrowolne przedostanie się do niemieckiego obozu Auschwitz, by organizować tam ruch oporu.
Bp Dec odniósł się również do tragicznego końca życia Pileckiego po wojnie. – Po II wojnie światowej nie złożył broni, ale przeszedł do podziemia. Został schwytany przez oprawców moskiewskich i uwięziony w więzieniu mokotowskim w Warszawie przy ulicy Rakowieckiej. Podczas jednego z widzeń w więzieniu, zmasakrowany w śledztwie, rotmistrz miał powiedzieć do swojej żony: „Mnie tutaj wykończyli. Oświęcim to była igraszka…” – przypomniał duchowny. Biskup podkreślał, że pamięć o bohaterach takich jak Pilecki jest dziś szczególnie potrzebna. – Modlimy się także za naszą ojczyznę, aby miała dobrych synów i dobre córki, otwartych na Ducha Świętego, na prawdę, dobro i miłość – przypominał podczas homilii.
Po zakończeniu Eucharystii uczestnicy uroczystości wyruszyli w VII Marszu Pamięci Rotmistrza Witolda Pileckiego. Uczestniczyli w nim przedstawiciele organizacji patriotycznych i kombatanckich, mieszkańcy miasta, młodzież, harcerze oraz żołnierze w asyście honorowej wystawionej przez Akademię Wojsk Lądowych. Organizatorami wydarzenia byli Świdnickie Stowarzyszenie Patriotyczne i Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej w Świdnicy. – Tak jak rotmistrz Witold Pilecki walczył w tamtym czasie o wolność, o zwycięstwo, o wolną Polskę, o pokonanie hitlerowskich Niemiec, tak również my musimy dzisiaj walczyć o sprawiedliwość, o prawdę, o zadośćuczynienie dla Polski, dla Polaków i tych wszystkich, którzy jeszcze żyją i pamiętają drugą wojnę światową – podkreślał europoseł Arkadiusz Mularczyk.
O rotmistrzu Pileckim mówili także pozostali przedstawiciele władz. – Rotmistrz Pilecki to bohater tragiczny. Tragiczny, bo niestety Polska nie odpłaciła mu się za jego życia tak, jak należało. Dopiero dziś, dopiero współcześnie możemy mówić głośno, że to jest nasz bohater. Dziś Polska nie wymaga od nas takiego heroizmu. Dziś, by być bohaterem, by być patriotą, wystarczy żyć uczciwie każdego dnia. Cokolwiek robimy – dla siebie, dla rodziny, dla ojczyzny – myślmy o Polakach, myślmy o Polsce - zachęcał Krzysztof Lewandowski, przewodniczący Rady Miejskiej w Świdnicy. Poseł Ireneusz Zyska apelował natomiast o odwagę w głoszeniu prawdy o tym, że "polskie prawo, polska konstytucja, nasze sumienia, prawo Boże, prawo naturalne nic nie wspomina o tym, że ktokolwiek mógłby w naszej ojczyźnie zawierać związki małżeńskie jednopłciowe".