• facebook
  • rss
  • Oprawa Słowa

    dodane 17.01.2013 00:15

    Jolanta Dudała z Nysy to bardzo utalentowana pani konserwator.

    Od 15 lat ks. Andrzej Walów marzył, by wreszcie ambona w kościele parafialnym w Wierzbnej odzyskała swój blask. – Mam zwyczaj głoszenia słowa Bożego z ambony, dlatego tak bardzo zależało mi na tym, by ją odnowić – mówi. – Ludzie cenią sobie to, że w znaczące święta słuchają homilii głoszonej właśnie z tak uroczystego miejsca. Jak sami zaznaczają, jest to dla nich czytelny znak podkreślający wagę przede wszystkim Słowa, ale także samej chwili. Zabytkowa ambona pochodzi z Krzeszowa i został przeniesiona do kościoła w Wierzbnej w XVIII wieku – wtedy, gdy zdecydowano się zmienić wyposażenie świątyni opackiej.

    Wtedy też Wierzbna, należąca do cystersów, otrzymała w darze trzy ołtarze, ambonę i stacje drogi krzyżowej. Ambona została odrestaurowana w pracowni konserwatorskiej Jolanty Dudały. Nad baldachimem pracowano w Nysie, a kosz ambony odnawiano na miejscu. Konserwatorzy potrzebowali sześciu miesięcy, aby oczyścić obiekt z przemalowań, wzmocnić jego strukturę i przywrócić oryginalną malaturę zabytkowi. Efekt ich prac wierni mogli podziwiać na Boże Narodzenie, wtedy też proboszcz po raz pierwszy wygłosił homilię z wysokości odnowionej ambony. – Dzieje się to w Roku Wiary, dlatego odczytujemy ten fakt jako zachętę opatrzności Bożej do jeszcze mocniejszego i głębszego przylgnięcia do słowa Dobrej Nowiny – dodaje proboszcz, który bardzo pochlebnie wyraża się także o profesjonalizmie, terminowości i zaangażowaniu zespołu konserwatorów. Renowacja zabytku została pokryta z ofiar wiernych i dobrodziejów parafii. Więcej na www.swidnica.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół