• facebook
  • rss
  • Jest przyszłość

    dodane 14.02.2013 00:15

    O spotkaniach z papieżem i jego posłudze Kościołowi mówi bp Ignacy Dec.

    Ks. Roman Tomaszczuk: Jak Ksiądz Biskup zareagował na wiadomość o abdykacji Benedykta XVI?

    Bp Ignacy Dec: – Było to dla mnie wielkie zaskoczenie, głównie z dwóch powodów. Po pierwsze, w ciągu ostatnich siedmiu wieków nie zdarzyła się abdykacja Biskupa Rzymu, a po drugie, Benedykt XVI dotąd gorliwie wypełniał wszystkie swoje papieskie zadania: nauczał, podejmował ważniejsze celebracje, ogłaszał ciągle nowe dokumenty, nawet odbywał podróże apostolskie. Widać było jego starczy wiek, ale też ogromny wysiłek, by jak najlepiej służyć Kościołowi.  

    Czy decyzja papieża wiąże się jakoś z sytuacją w naszym lokalnym lub polskim Kościele?

    – Sądzę, że nie. Decyzja namiestnika Chrystusa nie jest związana z żadnym Kościołem lokalnym, lecz raczej z Kościołem powszechnym. Zdaje sobie sprawę z ogromnych zadań, jakie ciągle stoją przed Biskupem Rzymu, który na swoich ramionach dźwiga ciężar całego Kościoła.

    Mając świadomość coraz mniejszych sił fizycznych, podjął decyzję o abdykacji. Z pewnością jest to decyzja przemodlona i bardzo odpowiedzialna. Można powiedzieć, że jest ona wynikiem wielkiego poczucia odpowiedzialności za Kościół powszechny.

    Jakie są najcenniejsze osiągnięcia tego pontyfikatu?

    – Przede wszystkim troska o stan wiary dzisiejszego Kościoła i świata. W nauczaniu papieskim tak często wracała prawda o znaczeniu wiary w Boga, o liczeniu się z Jego prawem. Papież przekonywał, że człowiek staje się wielki przez wiarę i przez miłość do Pana Boga, że nie można budować udanego życia osobistego, rodzinnego i społecznego bez odniesienia do Boga. Hasłem jego pontyfikatu stały się słowa: „Gdzie jest Bóg, tam jest przyszłość”. Papież podczas swego pontyfikatu musiał się zmierzyć z dyktaturą relatywizmu moralnego i z procesem laicyzacji i sekularyzacji. Bardzo wiele zrobił Benedykt XVI na polu ekumenizmu. Stworzył warunki prawne anglikanom do powrotu na łono Kościoła katolickiego. Wyciągnął rękę do lefebrystów, zapraszając ich do dyskusji i do powrotu do Kościoła katolickiego. Wiele uczynił w dziedzinie umacniania rodziny, w obliczu ataków na tę najstarszą instytucję ludzkości.

    Miał Ksiądz Biskup okazję rozmawiać z Benedyktem XVI. Jaki jest papież w bezpośrednim kontakcie?

    – Z Benedyktem XVI najdłużej miałem okazję rozmawiać w czasie wizyty polskiego episkopatu „ad limina apostolorum” późną jesienią 2005 r. Rozmowa w cztery oczy trwała wtedy 13 minut. Zaczęła się od wspomnienia wizyty kard. Ratzingera we Wrocławiu pod koniec października 2000 roku, kiedy to otrzymał on doktorat honoris causa PWT we Wrocławiu. Byłem wówczas rektorem PWT i głosiłem laudację na cześć doktora honorowego, który 5 lat później został papieżem. Potem wielokrotnie spotykałem się krótko z papieżem pod koniec audiencji środowych w Watykanie.

    Za co osobiście ceni Ksiądz Biskup Benedykta XVI?

    – Za głęboką wiarę, za wiedzę i mądrość połączone z pokorą i prostotą.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół