• facebook
  • rss
  • Komplety historyczne

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 09/2013

    dodane 28.02.2013 00:15

    Proces dekonstrukcji nauczania w Polskiej szkole stał się faktem. Nowy system kształtuje człowieka bez charakteru. Coraz więcej środowisk zauważa potrzebę przeciwstawienia się temu procesowi.

    Tajne komplety – tak w Polsce określane było nauczanie prowadzone nielegalnie poza szkołą lub uczelnią w okresie zaborów i wojny. Również i później, choćby w latach 70’ i 80’ ubiegłego wieku, działacze opozycji organizowali pod nazwą „Uniwersytet Latający” wykłady z zakresu nauk humanistycznych i społecznych. Różnego rodzaju wykłady odbywały w prywatnych mieszkaniach i kościołach. Program dotyczył zwłaszcza sfer fałszowanych lub pomijanych w szkołach z zakresu: historii, socjologii, ekonomii, literaturoznawstwa. Z wielką przykrością trzeba stwierdzić, że po kilkudziesięciu latach sytuacja zaczyna się powtarzać (z wyjątkiem braku tajności). Coraz więcej środowisk zauważa potrzebę podjęcia dodatkowego nauczania poza oficjalnym systemem szkolnym.

    Program lekcji historii i literatury już został zubożony, a proces ten postępuje. Na kształt nauczania wielu innych przedmiotów duży wpływ wywiera liberalno-lewacka ideologia. – Nasz pomysł na prowadzenie wykładów-prezentacji historycznych zaczęliśmy realizować niedawno – wyjaśnia Piotr Sutowicz, dyrektor wrocławskiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”. – Bardzo pozytywnie zaskoczył nas fakt, że młodzież jest tym żywo zainteresowana. Są bardzo ciekawi historii, szczególnie czasów najnowszych, o których również nasze pokolenie nie było nauczane. Zadają wiele pytań. Prezentacje multimedialne przygotowane przez „Civitas Christiana” dotyczyły m.in. działalności Armii Krajowej na Kresach i sytuacji Polaków na ziemiach, które po 1945 r. odebrał nam Związek Radziecki. – Młodzież bardzo to interesuje. Ale widać potrzebę rozszerzenia tematyki o inne elementy historii najnowszej. Niestety mamy bardzo skromne możliwości. Stanęliśmy wobec ogromu potrzeb i nie bardzo wiemy, co z tym teraz zrobić. Otworzyliśmy drzwi, za którymi zobaczyliśmy wielką otchłań – dodaje obrazowo Piotr Sutowicz. Przedstawiciele wrocławskiego oddziału „Civitas Christiana” sami przygotowali ciekawą prezentację multimedialną i na własny koszt, poświęcając prywatny czas, jeżdżą na spotkania z młodzieżą. Zanim pojawili się w Głuszycy, w ostatnich dniach byli już we Wleniu i Rakowicach.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół