• facebook
  • rss
  • Miłość mimo wszystko

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 25/2013

    dodane 20.06.2013 00:15

    To było niezwykłe spotkanie z siostrą kapłana, który zrozumiał, że został posłany, by świadczyć o obecności Boga w morzu beznadziei; okazywać miłość tam, gdzie jest nienawiść, ufność, gdzie jest oszustwo.

    Elizabeth Nyugen, siostra sługi Bożego kardynała Franciszka Xaviera Nguyen Van Thuana, pojawiła się w Polsce z krótką wizytą, podczas której spotkała się z młodzieżą i wspólnotami katolickimi na terenie diecezji świdnickiej. 11 czerwca odwiedziła młodzież w Gimnazjum Publicznym nr 1 w Ząbkowicach Śl. i wzięła udział w spotkaniu u sióstr salezjanek w Pieszycach. Wieczorem po Mszy św. w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego spotkała się także z mieszkańcami Ząbkowic Śl. u sióstr klarysek. 12 czerwca była gościem społeczności szkolnej Gimnazjum Publicznego w Przyłęku oraz kleryków redemptorystów.

    Epoka świeckich

    Organizatorami pobytu Elizabeth Nyugen byli duszpasterze parafii pw. św. Jadwigi w Ząbkowicach Śląskich. – Panią Elżbietę poznałem kilka lat temu, będąc w Kanadzie u swojej siostry – wyjaśnia ks. Jan Sroka.

    – Niedawno dowiedziałem się, że przyjeżdża do Europy, do Rzymu – by spotkać się z komisją prowadzącą proces beatyfikacyjny i do Kolonii na Kongres Eucharystyczny – by dać świadectwo o męczeństwie swojego brata. Pomyślałem, że może mogłaby przyjechać do naszej parafii i również o nim opowiedzieć. Za pośrednictwem mojej siostry zapytałem ją o taką możliwość, a ona się zgodziła. Elizabeth Nguyen osobom, z którymi się spotyka, stara się przekazać przesłanie, jakie zostawił jej brat. – To jest epoka świeckich w Kościele – przekonuje pani Nguyen. – Oni na nowo muszą wprowadzić Chrystusa w te części społeczeństwa, które jeszcze są nieogarnięte wiarą. Świeccy mogą wejść w takie miejsca, gdzie nie dotrze ksiądz czy zakonnica. Oni muszą tam żyć Ewangelią. Tam, gdzie pracują i gdzie mieszkają. Trzeba człowieczeństwu przywrócić Boga, a Bogu człowieka. Kościół musimy budować tam, gdzie jesteśmy posłani. Czy jesteś dziennikarzem, czy gospodynią domową, czy siostra zakonną, czy pracownikiem – twórz Kościół. To jest właśnie przesłanie kard. Nguyena Van Thuana. Sam starał się je realizować od dziecka. W sposób szczególny czynił to, będąc w komunistycznym Wietnamie przez 13 lat przetrzymywany w nieludzkich warunkach w więzieniu. Bez oskarżenia, bez sądu i bez wyroku. 9 lat był zamknięty w ścisłej izolatce.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół