Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Łaska za łaską

15 października, po miesięcznej wędrówce szklakiem św. Jakuba, bielawianie wrócili do domów.

To jednak, co wydarzyło się już po dotarciu do grobu św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela, trudno interpretować jako zbieg okoliczności. – 7 października oddaliśmy cześć św. Jakubowi podczas Mszy św. dla pielgrzymów. Kiedy składaliśmy na ołtarzu katedry w Santiago swoje intencje i cały trud pątniczej drogi, nie wiedzieliśmy, że Pan przygotował nam coś więcej – wspominają pielgrzymi, którzy od 12 września podążali szlakiem francuskim Camino de Santiago. Okazało się, że zaprzyjaźniony organizator pielgrzymek autokarowych będzie lada dzień w Santiago, a stąd jedzie do Fatimy.

To jednak nie koniec – znajomy ksiądz w tym samym czasie nawiedzał właśnie Fatimę. Cóż z tego? Gdy bielawscy pątnicy zestawili daty, nie mieli wątpliwości, że takiej okazji nie mogą przegapić. – Zaoszczędziliśmy dwa dni drogi, dokładnie tyle, ile było nam potrzebne, żeby dotrzeć do Fatimy, przeżyć tam jeden dzień i wrócić, żeby potem udać się w drogę do Fisterry, czyli na średniowieczny koniec ziemi, gdzie pielgrzymi ostatecznie rozstawali się ze swoim dotychczasowym trybem życia, na znak czego palili swoje łachmany – wyjaśnia ks. Krzysztof Pełech.

Wizyta w miejscu objawień Maryi szczególnie mocno odcisnęła piętno na Jarosławie Dąbrowskim i Józefie Chlipale, ponieważ obaj po raz pierwszy nawiedzili Fatimę. – Kiedy szedłem na kolanach z różańcem w ręku, wiedziałem, że te kilkadziesiąt metrów jest trudniejsze od 700 kilometrów, które były za mną – przyznaje Jarosław. – Wtedy jednak, dzięki pomocy moich braci, doświadczyłem łaski przemiany i duchowej siły – mówi. A Józef dodaje, nie kryjąc łez: – Camino i Fatima – nie sądzę, żebym kiedykolwiek w życiu mógł przeżyć jeszcze coś bardziej fascynującego i głębokiego. Pewnie dlatego gdyby ktoś szukał towarzysza drogi do Santiago, jestem gotów choćby zaraz do niego dołączyć – zapewniał w przeddzień powrotu.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy