• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 02/2014

    dodane 09.01.2014 00:00

    Z rozmowy z Elżbietą Hurman (ss. IV–V) bardzo wiele wynika. Jej stan życia jest wciąż wielką rzadkością wśród katolików.

    Trudno się dziwić, jeszcze kilkanaście lat temu nawet biskupi nie wiedzieli, co począć z kobietą, która rozeznała takie powołanie. Teraz za to niezdrową ciekawość budzą wśród szukających sensacji mediów, nie dziwi zatem, że sama Elżbieta i jej podobne kobiety unikają spotkań z dziennikarzami. Cenimy sobie zatem fakt, że możemy opublikować na naszych łamach obszerny wywiad z dziewicą konsekrowaną. Osobiście poruszyła mnie zwłaszcza jedna prawda: że jako kapłan mam prawo do szczególnej opieki ze strony Elżbiety Hurman. I nie chodzi o wypranie sutanny. Zatem? Trzymam Panią za słowo i na Pani modlitwę szczególnie liczę, pani Elżbieto.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół