• facebook
  • rss
  • Spontan totalny

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 03/2014

    dodane 16.01.2014 00:00

    Oni nie muszą, oni chcą śpiewać, dlatego ich koncert jest nieporównywalny z występem jakiejkolwiek innej grupy.

    Korzeniami sięgają czasów, gdy zarówno podstawówka, jak i gimnazjum dla dzieci niepełnoprawnych intelektualnie były jedną placówką. Wtedy w wałbrzyskiej szkole specjalnej istniała młodzieżowa grupa wokalno-muzyczna, stąd też jej nazwa „Teenagers”, czyli nastolatki. – Po podziale instytucji, od roku znowu współpracujemy – mówi Dorota Bogdańska, dyrektor podstawówki. – Nasz zespół ma do spełnienia prawdziwą misję, nie tylko wobec naszych uczniów, ale także wobec tych, którzy patrzą na nich z litością, którzy się wciąż ich boją, którzy nimi gardzą – podkreśla. I rzeczywiście koncert zespołu ma niepowtarzalny klimat.

    Tyle pozytywnej energii, entuzjazmu i pasji śpiewania jak u „Teenagresów” trudno spotkać w jakimkolwiek innym zespole. Są tak rozbrajająco sobą, tak spontaniczni i zafascynowani występem, że ich miłość do publiczności staje się niemalże namacalna. – Dają z siebie wszystko, ale nie tylko w trakcie występu – zapewnia Ewa Świerczyńska, która razem z Urszulą Zagajewską i Marzeną Błaszczyk kierują zespołem. – Grupa jest bardzo zróżnicowana. Mamy uczniów pierwszej klasy podstawówki i trzeciej gimnazjum. Mamy dzieci z upośledzeniem umiarkowanym i lekkim. Mamy zdolnych muzycznie i mniej utalentowanych, a jednak wszyscy razem tworzymy muzykę, która właśnie z tej różnorodności czerpie siłę – mówi.

    Uczniowie, jest ich trzydziestu, uwielbiają próby. Odbywają się one tylko w ograniczonych ramach czasowych, bo placówki nie mają zajęć pozaszkolnych. O 15.00 busy przyjeżdżają po uczniów i odwożą ich do domów. – Nadrabiamy zaangażowaniem – zapewniają instruktorki, a Ewa Świerczyńska dodaje: – To, co się dzieje na naszych koncertach, my mamy na co dzień. Dlatego po prostu ja sama nie mogę się doczekać kolejnej próby. To fascynujące zjawisko, ale tak jest naprawdę – zapewnia. Każdy występ jest nagrywany. Potem, gdy uczniowie razem go oglądają, na nowo odżywają emocje i rośnie duma z tego, co się udało wypracować. – Nasi uczniowie nie mogą zaimponować wiedzą, jednak mają tyle uczucia, tyle miłości, że są zdolni obdzielić każdego, kto chce brać. To jest nasz ogromny atut, o którym inni najczęściej mogą tylko pomarzyć – uśmiecha się Dorota Bogdańska. Galeria z występu na: swidnica.gosc.pl

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół