• facebook
  • rss
  • Szacunek dla chleba i smak wina

    dodane 20.02.2014 00:00

    W podnoszeniu z ziemi chleba, który z niezdarnych czasem rąk upadnie, jest nie tylko gest szacunku dla pracy rolnika, piekarza czy gospodarza domu.

    W tym prostym i nader pięknym geście widzę wspomnienie Chrystusa, który podczas Ostatniej Wieczerzy pozostawił nam siebie właśnie pod postacią chleba. Tak uczono mnie od lat najmłodszych. I dlatego odkąd sięgnę pamięcią, w moim rodzinnym domu żadnego okruchu chleba nigdy nie marnowano. A gdyby upadł, podnoszono go, często całując, jakby ten pocałunek miał być formą przeprosin kogoś bardzo ważnego.

    Do dziś zanim zostanie rozpoczęty nowy bochen, kreślimy na jego spodzie znak krzyża. Zupełnie nową tradycję zacząłem tworzyć od niedawna, gdy moja winnica zaczęła odpłacać mi swoimi gronami. Wino jest niezwykłe. I nie jest tak tylko dlatego, że towarzyszę jego narodzinom od pierwszych wiosennych pąków do ostatnich klarowań, zanim trafi do chłodnej piwnicy. Że w jego smaku zapisana jest cała historia wiosny, lata i jesieni, słońca, wiatru i deszczu, ludzkiego wysiłku… Jego szlachetność nie jest przypadkowa, skoro Jezus pozostawił je, tak jak chleb, na swoją pamiątkę. Rzadko się zdarza, że tak dla ciała, jak i ducha ta sama rzecz jest tak samo niezbędna. Z chlebem i winem jest tak z pewnością. Katecheza niedzielna: „Ustanowienie Eucharystii”

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół