• facebook
  • rss
  • Dar z Niemiec w Bielawie

    xrt /zw

    dodane 26.02.2014 23:02

    Zdajemy sobie sprawę z ogromu tego przedsięwzięcia - mówi Wiesław Kaptur, przewodniczący rady parafialnej. - Dlatego apelujemy o wsparcie finansowe i pomoc.

    – Dostałem wiadomość, że możemy przyjechać po ołtarze – mówi ks. Cezary Ciupiak, proboszcz parafii pw. Bożego Ciała w Bielawie. – Po dwóch latach starań, negocjacji i rozmów z radą parafialną z Immerath i Kurią Aachańską trzy ołtarze z kościoła pw. św. Lambertusa w Immerath możemy przenieść do naszej świątyni.

    Immerath to niewielkie miasteczko w północno-zachodnich Niemczech, niedaleko granicy z Holandią. Przegrało walkę o istnienie z odkrywkową kopalnią węgla brunatnego, którego złoża znajdują się pod miasteczkiem. Zostanie wyburzone. Kościół św. Lambertusa również. Dzięki przeniesieniu ołtarzy do Bielawy zostaną one ocalone i dalej będą służyły Bogu i wiernym bielawskiej wspólnoty.

    Kilkuosobowa grupa parafian pojechała do Immerath, aby rozebrać przekazane ołtarze w ciągu jednego dnia i przewieźć je do Bielawy. – Staraliśmy się odzyskać jak najwięcej elementów – mówi Wiesław Kaptur, jedna z osób uczestniczących w przedsięwzięciu. – Tak, aby była możliwa pełna rekonstrukcja ołtarzy.

    W trakcie prac rozbiórkowych odnaleziono wmurowane w mensy ołtarzowe relikwie św. Agaty, św. Mikołaja i św. Lambertusa – ich właścicielem jest Kościół w Niemczech. Gospodarzy Immeratch i dotychczasowych użytkowników świątyni ucieszyło odnalezienie aktu erygowania kościoła, który był wmurowany w ołtarz główny.

    – Wszystkie elementy ołtarzy zostały przewiezione do Bielawy i złożone w jednym z przedsionków kościoła pw. Bożego Ciała. Koszt tego przedsięwzięcia to 14 tys. złotych. Przed wspólnotą parafialną stoi teraz olbrzymie zadanie – przebudowa prezbiterium kościoła, renowacja przywiezionych ołtarzy i wkomponowanie ich w przestrzeń świątyni – mówi Zbigniew Wójcik z Bielawy.

    – W tej chwili trudno oszacować koszty tego przedsięwzięcia – stwierdza ks. proboszcz Cezary Ciupiak. – Wszystkie prace są bardzo kosztowne, ich zakres i tempo uzależnione są od pieniędzy, które uda nam się  zebrać. Nad przebiegiem prac czuwa ks. Robert Begierski – odpowiedzialny za Referat Sztuki Sakralnej świdnickiej kurii. 

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół