• facebook
  • rss
  • Więcej na blogu

    dodane 22.05.2014 00:00

    Po trzykroć modlitwa, po dwakroć zdrowie i na koniec pieniądze.

    Ksiądz Mariusz Dębski od dwóch lat jako misjonarz pracuje w peruwiańskich Andach, w górskiej wiosce Marco, w diecezji Huancayo. Pochodzi z Kamieńca Ząbkowickiego. 18 maja w katedrze opowiadał o realiach misyjnego życia. – Dla mnie wizyta w Polsce jest przede wszystkim czerpaniem siły do pracy wśród peruwiańskich górali, bo to ludzie bardzo zamknięci, traktujący białego misjonarza powściągliwie – mówi. – Potrzebują mnie przede wszystkim do odprawienia Mszy św., ale ich życie duchowe wciąż jest dla mnie tajemnicą, bo nie oczekują ode mnie zbyt wiele w tym względzie – opowiada.

    Świadectwu misyjnej codzienności przysłuchiwał się m.in. bp Ignacy Dec. – Bardzo cenię sobie gest bp. Ignacego, zresztą mojego profesora z czasów seminaryjnych. Cieszy, że hierarchowie są wrażliwi na potrzeby misjonarzy – mówił i wskazywał na modlitwę jako fundament troski o misyjne powołanie, dobre zdrowie, bez którego nie można pracować w trudnych warunkach, i wreszcie pieniądze, ponieważ parafia misyjna nie jest w stanie utrzymać się z ofiar tamtejszych wiernych.

    Ksiądz Mariusz w Polsce jest do połowy czerwca, a realia życia w Andach opisuje na blogu: www.misjonarz.wordpress.com.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół