• facebook
  • rss
  • Mają marzenie

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 31/2014

    dodane 31.07.2014 00:15

    Na razie po prostu śpiewają, jednak chcą czegoś więcej: chcą się modlić znajomością kontekstu, topografii, klimatu, przestrzeni i widoków.

    Pierwsza płyta zespołu muzycznego parafii Maryi Matki Kościoła w Dzierżoniowie rozeszła się w ciągu kilku miesięcy. Tysiąc egzemplarzy znalazło uznanie nabywców, przede wszystkim dlatego, że płyta jest wyznaniem wiary i miłości jej autorów – kilkunastu młodych. A to fascynuje ludzi każdej epoki, tym bardziej współczesnych, którzy na co dzień widzą raczej zatracenie, konsumpcjonizm czy degenerację młodego pokolenia. 
Teraz przyszedł czas na kolejny krok. „Spraw, abym ujrzał Twoją chwałę” to tytuł drugiej płyty „Eirene” – podobnej w klimacie do pierwszej – mówi Piotr Zieliński, lider zespołu. – Choć staraliśmy się, by więcej było na niej euforii i radości – uśmiecha się, ale daje do zrozumienia, że starania powiodły się tylko połowicznie.
I faktycznie jedenaście pieśni uwielbienia na nowym krążku „Eirene” to stonowane w wyrazie, ale poruszające w aranżacji piosenki o miłości, nadziei i wierze młodych ludzi. Szczególnie cenne są dwie kompozycje autorskie: „Bóg cię kocha” oraz „Żywy Zdroju”. Kilka innych utworów to tłumaczenia angielskich songów – tłumaczenia dokonane przez członków zespołu, dlatego premierowe w polskiej wersji językowej. 
Pierwsza płyta została nagrana w kościele, druga na plebanii. – Sesja nagraniowa dziewięciu kawałków trwała sześć godzin, później kolejne cztery musieliśmy poświęcić na inne dwa – zdradza szczegóły Piotr Zieliński i chwali się, że do współpracy przy nagraniu udało się zaprosić dwóch księży i kleryka.

    – Gościnnie wystąpili ks. Rafał Masztalerz i ks. Wojtek Iwanicki, a na trąbce zagrał kleryk Kamil Ożóg – wylicza.
Wydanie płyty (także w nakładzie tysiąca sztuk) to jeden ze sposobów na zrealizowanie marzenia młodych: wyjazdu do Ziemi Świętej. Dochód z rozprowadzenia wydawnictwa jest bowiem przeznaczony na pielgrzymkę, która miałaby się odbyć za rok. – Mamy takie marzenie, bo chcemy zmierzyć się ze środowiskiem, w jakim żył nasz Pan – mówi Artur Rajczakowski. – Śpiewamy o Jezusie, znamy Go z modlitwy i kart Ewangelii, chcemy patrzeć na Niego także przez znajomość klimatu, topografii czy miejsc z Nim związanych – dodaje Jarosław Biłozor.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół