• facebook
  • rss
  • Lądecka woda leczy rany

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 11/2015

    dodane 12.03.2015 00:00

    – Rok temu zobaczyłem w telewizji krwawe zdjęcia z kijowskiego Majdanu – mówi Zbigniew Piotrowicz, prezes uzdrowiska Lądek–Długopole. – To, co się tam wydarzyło, było poruszające. Pomyślałem wtedy: musimy coś zrobić!

    Wysłałem list do Urzędu Marszałkowskiego, że możemy przyjąć poszkodowanych – tłumaczy prezes. – Niestety, wtedy przyjechało ich zaledwie ośmiu, choć rannych były przecież setki. To jednak zapoczątkowało współpracę. Kilka miesięcy później „zielone ludziki” rozpętały wojnę we wschodniej Ukrainie. Wtedy – na prośbę władz partnerskiego obwodu dniepropietrowskiego – samorząd województwa dolnośląskiego zorganizował pobyt i leczenie rehabilitacyjne ukraińskich żołnierzy rannych w walkach w Donbasie. Ranni oraz dzieci i uchodźcy ze strefy walk trafili do dolnośląskich uzdrowisk.

    Zaskoczyli lekarzy

    – Ponieważ jesienią i zimą jeden budynek nie jest w pełni wykorzystany, postanowiliśmy ponowić ofertę sprzed roku i zaprosić większą grupę – wyjaśnia Zbigniew Piotrowicz. – Tym razem się udało, pod koniec listopada przyjechali pierwsi ukraińscy żołnierze. Obecnie gościmy trzecią, 40-osobową grupę. W sumie przyjęliśmy prawie 100 Ukraińców. Osoby do leczenia sanatoryjnego i rehabilitacji zostały zakwalifikowane przez stronę ukraińską poprzez współpracę ze szpitalami w Dniepropietrowsku i w całym obwodzie, w których ranni przebywali na leczeniu. Uzdrowisko Lądek–Długopole S.A. przygotowało natomiast bogatą ofertę zawierającą konsultacje lekarskie oraz pełen zestaw zabiegów leczniczych na najwyższym europejskim poziomie. Lądek chyba spodobał się Ukraińcom. Do tego jest tam możliwość skutecznej i dającej trwałe efekty rehabilitacji. Chodzi o dostęp do radonowych wód termalnych o bardzo unikatowych właściwościach. Przyspieszają one regenerację tkanek miękkich. Dodatkowo są tam wody siarczkowo-fluorkowe, które z kolei powodują szybszą regenerację tkanek kostnych i szybsze gojenie. Zawartość siarki sprawia, że znikają stany zapalne skóry i szybciej goją się schorzenia dermatologiczne. Natomiast fluor jest niezbędnym składnikiem do odbudowy kości. W przypadku obrońców Ukrainy to wprost idealny zestaw, bo niemal wszyscy walczący na froncie są po rozmaitych urazach, choćby po postrzałach. – Z informacji, jakie do nas dotarły, wynika, że lekarze, którzy najpierw ich składali i operowali rany, a po powrocie od nas powtórnie badali, bardzo się dziwili, że postępy w rehabilitacji są tak szybkie – tłumaczy Zbigniew Piotrowicz. – Nie spodziewali się, że efekty będą tak dobre.

    Żeby mieli miłe wspomnienia

    W Lądku Ukraińcy spotkali się z bardzo życzliwym przyjęciem. Pracownicy uzdrowiska chcą, by ukraińscy żołnierze mogli jak najlepiej wspominać czas spędzony w tutejszym sanatorium, dlatego oprócz standardowego leczenia sanatoryjnego proponują im wycieczki, koncerty, spacery. – Staramy się, by nie byli tylko pacjentami, którzy mają się wyleczyć i wyjechać, ale by jeszcze coś stąd zapamiętali – tłumaczy prezes. Na koniec pobytu grupy, która przebywała w okresie Bożego Narodzenia, pracownicy uzdrowiska wręczyli wszystkim wyjeżdżającym paczki świąteczne. Pracownicy kupili je za własne pieniądze. Niby nic wielkiego, ale Ukraińcy byli wzruszeni. – To są całkiem zwyczajni ludzie, którzy jeszcze kilka miesięcy wcześniej żyli tak samo jak my. I nagle któregoś dnia zostali zmuszeni do obrony swojej ojczyzny – wyjaśnia Iwona Sobolewska, koordynująca pobyt Ukraińców w Lądku-Zdroju. – Oprócz rehabilitacji potrzebują trochę spokoju po traumatycznych przeżyciach na froncie. Tymczasem cały czas ktoś się z nimi chce spotykać, rozmawiać. Nawet w ostatnich dniach mieli spotkanie z prezydentem Komorowskim, który pojawił się w związku z pierwszą rocznicą wydarzeń na Majdanie. A 2 marca spotkali się z marszałkiem województwa, który przybył tu w związku z otwarciem odrestaurowanego budynku szpitala uzdrowiskowego „Stanisław”. Przyjmują to ze zrozumieniem, bo wiedzą, że w ten sposób nagłaśniana jest ich sytuacja.

    Czy przyjadą kolejni?

    Obecnie przebywająca w Lądku grupa wraca do domu 13 marca. Na razie jeszcze nie wiadomo, czy przyjadą następne. Wszystko zależy od tego, czy uda się znaleźć chętnych, którzy zapłacą za pobyt Ukraińców w sanatorium. Do tej pory płacił za to Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Od 2003 roku województwo dolnośląskie współpracuje z obwodem dniepropietrowskim na Ukrainie na podstawie porozumienia o współpracy międzyregionalnej. Jest to najaktywniejszy partner regionalny. Ukraińcy przebywali też w innych uzdrowiskach Dolnego Śląska. Siedmiu rannych żołnierzy leczyło się w Szczawnie-Zdroju na „trzytygodniowym turnusie rehabilitacyjnym. W tym czasie w uzdrowisku Kudowa-Zdrój odpoczywało sześcioro dzieci uchodźców z Donbasu. Kolejna grupa 10 dzieci uchodźców będzie odpoczywała przez cały marzec w sanatorium „Orlik” w Kudowie-Zdroju.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół