• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 20/2015

    dodane 14.05.2015 00:00

    Zrobiłem zdjęcie karty do głosowania (to poniżej) i dopiero gdy przygotowywałem je do druku, zorientowałem się, że długopis, który sfotografowałem, jest potężnym narzędziem.

    Przyznam się, że do demokracji w polskim wydaniu żywię mieszane uczucia. Jest kapryśna, łatwa do sterowania, podatna na demoralizację, uległa wobec wynaturzeń – ciągle za młoda, żeby skutecznie broniła, wspierała i szerzyła dobro, piękno i prawdę. Niestety nic lepszego nie wymyśliliśmy, więc musimy przez to przejść, używając co jakiś czas długopisu wyborczego. Ten na zdjęciu może okazać się historycznym. Cieszę się, że mam go u siebie – będzie cenną pamiątką dla potomnych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół