Nowy numer 16/2018 Archiwum

Zaczęli kopać

Pokonali sporo przeciwności, żeby wreszcie ucieszyć się dziurą w ziemi.

Pięć lat po pierwszych ustaleniach dotyczących lokalizacji nowego kościoła na wałbrzyskim Konradowie rozpoczęto wykop pod jego fundamenty. – Proboszcza nie było podczas nabrania pierwszej łyżki koparką, bardzo żałował, ale mam dla niego niespodziankę – zrobiłem zdjęcie komórką – cieszy się Jan Szmytkowski, majster budowy kościoła i domu parafialnego.

– Budowa mogła się rozpocząć pomimo wielu trudności, jakie napotykamy. 14 lipca otrzymaliśmy pozwolenie na budowę, od wojewody dolnośląskiego – mówi ks. Marek Zołoteńki, pierwszy proboszcz parafii utworzonej w roku 2010. Wokół budowy kościoła parafianie inicjują wiele przedsięwzięć ewangelizacyjnych i symbolicznych, np. droga, przy której powstanie kościół, otrzymała imię bł. ks. Jerzego Popiełuszki, dwa lata temu modlił się tutaj z ponad dwoma tysiącami ludzi ks. John Bashobora, a goście i turyści są zachęcani, by po Mszy św. w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej wyruszyć w pielgrzymkę na szczyt Chełmca. – Tam od 15 lat stoi najwyższy w Polsce i w Europie krzyż, więc pielgrzymka do tego znaku wiary jest czymś bardzo wymownym i duchowo cennym – wyjaśnia proboszcz. Parafia została wydzielona z terytorium parafii pw. św. Jerzego w Wałbrzychu. Od 1977 r. na Konradowie istnieje kaplica mszalna, która służy wiernym po dziś dzień. Nowa świątynia i dom parafialny zostały zaprojekowane przez architekta Leszka Idzika. Prace budowalne powierzono firmie remontowo-budowlanej „Gładysz”. Więcej na: swidnica.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma