Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Profilowanie ducha

Młodzi chcą, żeby jeszcze dorośli chcieli chcieć – wtedy owoce mogą dojrzeć i będzie ich pod dostatkiem.

Trzy dni – tyle trwały rekolekcje dla wolontariuszy ŚDM w Polanicy-Zdroju.

Punkty radości

– Dużo radości, modlitwy i skupienia, ale też przyjaźni i serdeczności między nami – tak Aleksandra Brylińska z Bielawy ocenia rekolekcje, które zakończyły się 31 stycznia, Ola była jedną z 78 uczestników. Oprócz słuchania tradycyjnych konferencji rekolektanci mieli okazję pracować w grupach tematycznych, bawili się na dyskotece, wzięli udział w koncercie ks. Jakuba Bartczaka. – Poza tym była też adoracja i Msze św. – dodaje Damian Kikta z Boguszowa-Gorc. – Mocnym przeżyciem była niedzielna modlitwa razem z parafianami. Myślę, że nasza obecność, to był taki Boży raban, o którym mówi papież Franciszek – przyznaje. – Jestem zadowolony z przebiegu i poziomu uczestnictwa młodych w tym świętym czasie – mówi ks. Paweł Łabuda, który był przewodnikiem po kolejnym temacie związanym z programem duchowego przygotowania do ŚDM – DeoProfil. – Cenię sobie to, że nasi wolontariusze się rozwijają, że możemy obserwować, jak ze spotkania na spotkanie czują się coraz lepiej ze sobą, ale też rozumieją coraz głębiej to, w czym biorą udział i jak ważna dla Kościoła jest ich postawa. W organizacji rekolekcji duchownego wspierały także Anna Lutz oraz Aleksandra Wolnik.

Jest szansa

Żeby nie było tak różowo, ks. Paweł Łabuda wspomina, że zabrakło podczas rekolekcji wsparcia ze strony innych księży. – Rozumiem, początek ferii, ale czas już chyba, żebyśmy coraz ściślej współpracowali w tym, co wychodzi na ostatnią prostą – komentuje. – Chciałbym, żebyśmy po zakończeniu ŚDM mogli usiąść przy jednym stole i spokojnie powiedzieć sobie „dziękuję” za to co się wydarzyło. To wciąż jest możliwe, jednak bez zrozumienia ze strony innych, nic się nie wydarzy. Oczywiście, gdy przyjadą młodzi, staniemy na głowie, żeby się udało przeżyć dobry czas, i tak będzie, to wiem, ale co potem? Przecież to nie ma być tylko akcja, to jest szansa dla naszego lokalnego Kościoła. Czy stać nas na jej zmarnowanie? – pyta retorycznie. – Oczekujemy od samorządowców, instytucji, form, by się przejęły ŚDM, bo to także okazja do zaprezentowania walorów regionu, ale najpierw my sami w Kościele musimy dać przykład jak odpowiedzialnie wykorzystywać takie szanse – dodaje.

Władza na poziomie

– Jestem pod wrażeniem gościnności tutejszego proboszcza, ks. prałata Antoniego Kopacza i wrażliwości na nasze potrzeby ze strony instytucji, bez których trudno by nam się było spotkać – mówi ks. Paweł Łabuda. Chwali otwartość kierownictwa sanatorium „Wielka Pieniawa”, w którym uczestnicy mieli zapewnione obiady, dziękuje też dyrekcji gimnazjum, w którym urządzona została baza rekolekcyjna. – Kiedy rozmawiam z takimi gospodarzami miasta jak tutaj w Polanicy, to nie mam wątpliwości, że młodzież, która przyjedzie do nas za niecałe 170 dni, przeżyje przygodę swojego życia i to już u nas na Dolnym Śląsku, zanim dotrze na krakowskie Pola Miłosierdzia – tak ks. Łabuda komentuje klimat rozmów przygotowujących rekolekcje, ale i opinie jakie słyszy od ks. Krzysztofa Rodzińskiego, rejonowego koordynatora przygotowań do ŚDM. 20 lipca do diecezji przyjedzie trzy i pół tysiąca cudzoziemców, głównie Niemców, Czechów, Włochów i Anglików. Z mieszkańcami pięciu rejonów (pokrywających się z granicami powiatów w diecezji) oraz wolontariuszami spędzą pięć dni. Wypełni je zwiedzanie, zabawa, modlitwa, świadectwo i braterstwo.

Co zyskali?

Brylińska Aleksandra, 18 lat, Bielawa – To był dobry czas, w którym połączyliśmy modlitwę, zabawę i bliskie relacje – tego nauczyłam się w trakcie wolontariatu. Nie mogłam się doczekać spotkania, bo z niektórymi widuję się tylko na warsztatach ŚDM. Wiktoria Zych, 17 lat, Wałbrzych – Brałam udział w poprzednich warsztatach, teraz była okazja żeby sobie różne sprawy odświeżyć. Bardzo zależało mi na tym, żeby przyjechać do Polanicy, by posłuchać ks. Jakuba Bartczaka, dla mnie prawdziwego świadka miłości Pana Jezusa. Damian Kikta, 15 lat, Boguszów- -Gorce – Wolontariat pokazał mi inny Kościół. Jestem ministrantem i od tej strony znam parafię, z tej perspektywy patrzę na Pana Boga. Teraz jest inaczej. Młodzi pokazali mi Kościół jeszcze bliższy i fascynujący. Polecam.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy