• facebook
  • rss
  • Życia ile się da

    Magdalena Sakowska

    |

    Gość Świdnicki 21/2016

    dodane 19.05.2016 00:00

    To bardzo dobra szkoła oswajania śmierci dla dorosłych, a dojrzewania do niej dla młodych.

    Młodzież ma coraz więcej wspólnego z wałbrzyskim hospicjum stacjonarnym im. Jana Pawła II.

    Żonkile kwitną

    Uczniowie szkół już po raz drugi wzięli udział w konkursie „Anioły Hospicjum”. I drugi raz pod oknami pacjentów znowu zakwitły żonkile posadzone podczas akcji Pola Nadziei. Ogród sprząta grupa wolontariuszy z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego na Kozicach, młodzież szkolna w różnym wieku odwiedza pacjentów nie tylko z okazji świąt, jak to było na początku, a podczas Mszy Papieskiej 2 kwietnia harcerze znów kwestowali na rzecz hospicjum.

    Pojawiają się też nowe pomysły – w kwietniu młodzi ludzie wyszli na wałbrzyskie ulice. Zbierali pieniadze do puszek, w zamian rozdając żonkile. – Robimy wszystko, żeby pokazać dzieciom, że hospicjum to nie tylko umieranie, ale także życie. Zapraszamy je, gościmy na naszym patio, a pacjenci bardzo się cieszą. Szkoły dużo nam pomagają, muzyczna organizuje dla nas koncert, SP nr 15 i 28 oraz Gimnazjum nr 7 sprzedają ciasta i kwestują dla nas. Dzieci są bardzo związane z nami emocjonalnie, uczą się wolontariatu. Wchodzą na salę, witają się z pacjentami, przynoszą drobne upominki. Współpracujemy też z ośrodkiem terapii zajęciowej dla osób niepełnosprawnych. Uczniowie szkoły menedżersko-księgowej robią prezenty świąteczne dla osieroconych dzieci naszych pacjentów, którymi też się opiekujemy. Troszczymy się o te rodziny, aż uznają, że same już sobie poradzą – mówi Renata Wierzbicka, prezes stowarzyszenia prowadzącego hospicjum.

    Śmierć to nie koniec

    W tej chwili hospicjum ma pod opieką 17 osieroconych rodzin i 39 dzieci, które posyła na kolonie, pomaga im w zakupie żywności czy odzieży, bo często się zdarzało, że walka o życie członka rodziny wiązała się ze sprzedażą wszystkiego, co miało jakąkolwiek wartość, i z utratą pracy. – Młodzi ludzie chcą pomagać bezpośrednio przy łóżku chorego, ale zachęcamy też do pisania próśb do firm i instytucji. Najwięcej wolontariuszy przychodzi w czasie wakacji, ferii i w weekendy. Najmłodszy ma 12 lat, przychodzi z tatą, zbiera naczynia do mycia, sprząta – mówi Marek Karolczak, pielęgniarz i założyciel hospicjum. Pacjenci pochodzą z powiatów: wałbrzyskiego, świdnickiego, kłodzkiego, jaworskiego i kamiennogórskiego. Domową opieką jest objętych 76 chorych, stacjonarną 17, a Narodowy Fundusz Zdrowia płaci tylko za 46 pacjentów w pierwszym przypadku i za 11 w drugim. Dlatego placówka stara się zdobywać pieniądze na swoją działalność na wiele sposobów. Proszą o 1 procent podatku, stale prowadzą publiczną zbiórkę pieniedzy, której rezultaty są publikowane na stronie hospicjum.

    Licytacja pomaga

    Podczas balu charytatywnego – to już kilkunastoletnia tradycja – zlicytowano m.in koszulkę z podpisem piłkarza Bayernu Monachium i reprezentacji Polski Roberta Lewandowskiego, który od kilku lat przekazuje takie dary na rzecz wałbrzyskiego hospicjum, i inną, z podpisem całej polskiej reprezentacji. Artyści wałbrzyscy po raz czwarty przygotowali na licytację pisanki, była zastawa od jednej z fabryk porcelany, były też filiżanki od premier Beaty Szydło, pamiętniki Władysława Mickiewicza i pióro od minister Anny Zalewskiej, figura anioła od biskupa Ignacego Deca. Tradycyjnie pojawiła się pacynka z Teatru Lalki i Aktora, a jeden z wałbrzyskich księży ofiarował prawdziwe włoskie wino mszalne. Licytowano też lot balonem oraz pierścionek z brylantem i perły od prywatnych ofiarodawców. I oczywiście zwycięskie prace z konkursu „Anioły Hospicjum” oraz prace przygotowane przez uczniów PSP nr 26 z oddziałami integracyjnymi. W tym roku licytacja zasiliła konto hospicjum 27 tys. zł. – Podczas ubiegłorocznej aukcji uzyskaliśmy 25 tys. zł, z czego udało się zakupić dwa auta dla pielęgniarek obsługujących hospicjum domowe. W najbliższych miesiącach chcemy przygotować u nas duży festyn dla naszych gości i zlicytować to, co zostanie po aukcji. Pozostałe prace ozdobią hospicjum i będą cieszyć oko naszych pacjentów. Mamy projekt, który pozwoli na stworzenie wystawy widocznej z wewnątrz i z zewnątrz budynku – mówi Renata Wierzbicka. Na drugą edycję konkursu „Anioły Hospicjum” nadesłano 84 prace, a laureatami zostali: Aleksandra Gołdyn i Amelia Skwira z Zespołu Szkół z Oddziałami Integracyjnymi, Agata Oleksy z Zespołu Szkół nr 1, Justyna Boroch z Publicznego Gimnazjum Specjalnego nr 10, Agata Popiołek z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 15 i Agnieszka Parzonka z PSP nr 28. Było też 9 wyróżnień. Prace wykonano wymagającymi technikami, trafił się nawet linoryt.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół