• facebook
  • rss
  • Edukacja, a nie orientacja

    ks. Roman Tomaszczuk

    dodane 11.07.2016 11:51

    Wolałbym Komunię pod dwiema postaciami niż księdza twarzą na wschód.

    Czytam doniesienia o apelach kardynalskich, żeby Najświętszą Ofiarę odprawiać "ad orientem", czytam też komentarze o nich i nie mogę się nadziwić nad naiwnością pomysłu, że zmiana kierunku, w którym patrzy kapłan, może uzdrowić Kościół, liturgię i sprawić, że wierni poczują się na właściwym miejscu w Kościele i w kościele.

    Całe to zaaferowanie kolejną tradycjonalistyczną nowinką skupia uwagę na sprawach drugorzędnych. Sygnały płynące od hierarchów są odczytywane płytko i nie widać, jak na razie, jakiejś konkretnej wizji, czemu to ma służyć i w jaki sposób współcześni duchowni i wierni świeccy mogą odnaleźć się w dosyć przypadkowym "postarzaniu" odnowionej liturgii.

    A przecież znaki, żeby mogły kształtować postawy, muszą być czytelne. Chciałbym, żeby tradycjonaliści tworzyli szkoły, programy, kursy dla świeckich i duchownych, na których przybliżą teologię liturgii, nauczą odczytywania jej sensu i piękna, odsłonią życiodajną wartość i pobudzą do fascynacji modlitwą Kościoła.

    Edukacja ta jednak nie ma być adresowana do wybrańców (których specjalnie nie przybywa "uwolnionym" tradycjonalistom) zakochanych w kadzidle, koronkach i dwujęzycznych mszalikach, ale do przeciętnego Kowalskiego - bo to on przede wszystkim bierze udział w Mszy św.

    Odnoszę wrażenie, że pozbywanie się "posoborowych" ołtarzy, deklamowanie łacińskich modlitw i krytykowanie niemalże wszystkiego, co w dziedzinie liturgii zapoczątkował Sobór Watykański II jest dzisiaj zawieszone w życiowej próżni - odrealnione i bez chęci szukania dialogu ze współczesnym Kowalskim. To metoda stara jak Trydent - ale już nie na nasze czasy.

    To też metoda dająca iluzję "kościelnego" działania dla królestwa niebieskiego, ale tak naprawdę bardzo mało wymagająca, bo bezkontaktowa - pomijająca wysiłek kształtowania ludzkich sumień, serc i postaw. Przemeblowanie, przepisanie, przeorientowanie - to takie łatwe.

    Wolałbym więc, żeby liturgiści zajęli się np. upowszechnianiem Komunii św. pod dwiema postaciami, codziennych homilii czy liturgiczną katechezą niż orientowaniem kapłana, zapachem kadzidła czy łacińskimi wstawkami, których życzyli sobie ojcowie soborowi, ale "vox populi" zignorował. Choć nie wykluczam, że i na te drugorzędne sprawy przyjdzie czas.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    • Bartosik
      11.07.2016 22:56
      Oj, proszę księdza. Ksiądz jest tak naiwny, że sam wykład zdziała cuda...
      Zacytuję tu wczorajsze II czytanie z Godziny Czytań (którą Ksiądz zapewne odmawiał; dla tych, którzy nie mają brewiarzy - fragment homilii św. Ambrożego, zapewne do katechumenów):

      "Każdego dnia, gdy odczytywano dzieje Patriarchów albo zalecenia Księgi Przysłów, przemawiałem na tematy etyczne. Chciałem, abyście w ten sposób pouczeni i kształtowani, przyzwyczaili się do wstępowania w ślady przodków oraz zachowywania Bożych przykazań, abyście odnowieni przez chrzest, przestrzegali takiego sposobu życia, jaki przystoi oczyszczonym.

      Teraz natomiast nadszedł czas, abyśmy powiedzieli wam o świętych obrzędach i ujawnili znaczenie sakramentów. Gdybyśmy próbowali uczynić to wcześniej, zanim jeszcze zostaliście wprowadzeni, byłoby to raczej zdradą niż objaśnieniem. A zresztą światło misteriów bardziej przenika nie przygotowanych niż wówczas, kiedy poprzedzone jest wstępnym pouczeniem".
    • scientia
      11.07.2016 23:31
      Księże Romanie - tylko spokojnie: pasterze Kościoła Posoborowego prowadzą swoje owieczki drogą szeroką i wygodną i na pewno komunia pod dwiema postaciami wkrótce rozwiąże wszystkie problemy.
    • DuszaM
      12.07.2016 10:19
      Szanowny Księże Redaktorze,
      w pełnie się z Księdzem zgadzam, a na powszechną komunię pod dwiema postaciami czekam już od wielu, wielu lat. Niech Pan Bóg błogosławi.
      Dusza
    • elpask
      13.07.2016 10:01
      Jakże wielu w tej dyskusji specjalistów od telogii, liturgii, Kościoła itd. Ciekawe ilu mających wiarę, w której "łaska jest cenniejsza od życia". Niech Bóg , nasz Ojciec księdzu błogosławi.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół