• facebook
  • rss
  • Znowu głoszą – posłuchaj

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 07/2017

    dodane 16.02.2017 00:00

    Od 6 lutego w Wałbrzychu, a od 12 lutego po raz kolejny w Świdnicy mówią o Chrystusie Zmartwychwstałym, który przychodzi, aby uczynić nas szczęśliwymi.

    Ekipa odpowiedzialna za Drogę Neokatechumenalną w diecezji świdnickiej to małżeństwo Hubert i Iwona Lary oraz Grzegorz Gawliński i ks. Andrzej Tabor. Przez najbliższe miesiące będą prowadzili katechezy neokatechumenalne w Wałbrzychu i Świdnicy. W sumie cztery spotkania tygodniowo. Zważywszy, że dojeżdżają z dość daleka, to dla nich spory wysiłek. – Jeżeli robi się to z wdzięczności Bogu, to niewielki – odpowiada Hubert Lary. – Bóg dał nam dużo więcej: pojednanie, miłość, dzieci, oddał nam siebie całego. Cóż przy tym stanowią te cztery dni w tygodniu.

    Odkryć kerygmat

    Choć brzmi to banalnie, katechezy są adresowane do wszystkich. Wierzących i wątpiących, ochrzczonych i nieochrzczonych, starych i młodych. – Te spotkania są głębokim wtajemniczeniem wiary – tłumaczy katechista. – Po pierwsze są przede wszystkim dla ludzi, którzy już są w Kościele i chcą pogłębić swą formację. Odkryć źródła swojego chrztu i wiary. Chrzest to pierwszy i najważniejszy sakrament, bo włącza nas do Kościoła. „Dyrektorium ogólne o katechizacji” mówi o konieczności otwierania katechumenatu pochrzcielnego i że podstawową formą katechizacji w parafiach ma być właśnie katechizacja dorosłych, katecheza dzieci – tylko uzupełnieniem. Naszym działaniem staramy się wypełniać tę lukę w parafiach. Kolejną grupą docelową są ludzie nieochrzczeni. Dla nich udział w katechezach będzie drogą do przyjęcia pierwszego z sakramentów. Prowadzący zwracają uwagę, by w katechezach uczestniczyć systematycznie, bo każda kolejna wynika z poprzedniej, a po to się w nich uczestniczy, by dojść do konkretnego celu, jakim jest odkrycie kerygmatu.

    Spragnieni miłości

    – Zapraszam młodzież i dorosłych. Wszystkich, którzy cierpią z powodu braku miłości i niemożności kochania. Te katechezy to droga do szczęścia dla każdego i każdej z was – zachęca o. Samuel Pacholski, proboszcz paulińskiej parafii pw. św. Józefa w Świdnicy. – Człowiek z powodu grzechu żyje w niewoli szatana; w strachu przed śmiercią. Z tego powodu nie potrafi kochać tak jak Chrystus, czyli aż do oddania życia za drugiego. Jest nieszczęśliwy; nie potrafi kochać swojej żony, męża, dzieci. Ten grzech „zmusza” człowieka, aby ofiarowywał wszystko sobie. Chce kochać drugiego, a do końca nie potrafi, nie ma siły. Jest rozdarty, cierpi, doświadcza porażek, jest skazany na nieszczęście, piekło… Jak wyjaśniają katechiści, Droga Neokatechumenalna nie jest ruchem czy stowarzyszeniem, lecz narzędziem w łonie parafii, by na nowo przywieść do wiary ludzi, którzy ją porzucili. Obecnie w diecezji świdnickiej działają dwie wspólnoty neokatechumenalne przy parafii paulinów w Świdnicy. Są one owocem głoszonych tam wcześniej katechez. Teraz być może i w Wałbrzychu powstanie kolejna wspólnota. Warto jednak zauważyć, że w latach 90. ubiegłego wieku w Wałbrzychu działały już wspólnoty neokatechumenalne. W całej Polsce Droga Neokatechumenalna liczy obecnie około 1000 wspólnot w 350 parafiach w 35 diecezjach.

    Jak zachęcić innych?

    – Najlepiej to samemu przyjść i jeszcze kogoś przyprowadzić – przekonuje Hubert Lary. – Moja postawa może zachęcić innych. Można komuś pomóc, mówiąc np.: „zostanę z waszymi małymi dziećmi, wy idźcie, posłuchajcie katechezy, a później pójdźcie jeszcze na spacer czy do kawiarni”. W ten sposób ofiarujemy konkretną pomoc. To nie jest już tylko gadanie, a realny gest. – Mnie bardzo odpowiada wizja parafii, która jest wspólnotą wspólnot – mówi ks. Czesław Studenny, proboszcz parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Wałbrzychu. – Chciałem już wcześniej uruchomić takie katechezy w swojej parafii, ale to się nie udało. Kiedy zostałem tutaj proboszczem i pojawiła się taka okazja, wprowadziłem katechezy neokatechumenalne. Nie boję się świeckich, którzy nauczają i katechizują – dodaje z uśmiechem kapłan. – Nie jest to dla mnie coś szokującego. Zresztą świeccy czasem łatwiej docierają do świeckich. To jest jeden z argumentów, by takie grupy zapraszać do obecności w życiu parafii. Hubert Lary, jak sam przyznaje, zdaje sobie sprawę, że o neokatechumenacie, szczególnie w internecie, można przeczytać nieprzychylne, czasami fałszywe informacje. – Ważna jest jednak postawa otwartości i zaufania dla Kościoła – wyjaśnia. – Jeżeli Droga Neokatechumenatu jest uznana przez Stolicę Apostolską za właściwą, jeżeli akceptuje ją biskup miejsca i proboszcz konkretnej parafii, to warto mieć zaufanie dla swoich pasterzy i skorzystać z tej drogi.

    Katechezy neokatechumenalne w diecezji świdnickiej

    Wałbrzych poniedziałki i czwartki o 18.30. Kościół Zmartwychwstania Pańskiego, ul. Guglielma Marconiego 2. Świdnica wtorki i piątki o 19.15. Kościół św. Józefa – Diecezjalne Sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodzin, ul. Kotlarska 19-21.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół