• facebook
  • rss
  • Polska jest taka zielona

    ks. Przemysław Pojasek

    |

    Gość Świdnicki 27/2017

    dodane 06.07.2017 00:00

    Proboszcz parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Witoszowie Dolnym od lat pomaga mieszkańcom Izraela.

    Grupa 23 młodych chrześcijan z betlejemskiego Domu Pokoju, tj. domu dziecka prowadzonego przez polskie siostry elżbietanki, przyjechała na wczasy do Polski. Wraz z nimi przybyła tu s. Elżbieta Hrehorowicz. Dzieci już od pięciu lat przyjeżdżają na zorganizowaną przez parafię w Witoszowie Dolnym wymianę międzynarodową.

    – Większość z tych dzieci nigdy nie była nawet poza granicami Betlejem. Ze względu na mur, który znajduje się wokół tego miasta, mieszkańcy mają ograniczoną możliwość poruszania się, a co dopiero podróżowania. Nie ma tam ani rzeki, ani jeziora – dzieci w Polsce widziały je po raz pierwszy. Nigdy wcześniej nie pływały kajakami, nie widziały nawet lasu. Będąc tutaj, są zdumione, że wokół może być tyle zieleni – wyjaśnia ks. Jarosław Lipniak, proboszcz parafii w Witoszowie Dolnym. Dodaje też, że wyjazdy nie tylko miały charakter pielgrzymki, ale zawierały również elementy edukacji ekologicznej. Inicjatywa wakacyjnej wymiany była możliwa dzięki wsparciu biskupa świdnickiego, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu, Gminy Świdnica, Gminy Bystrzyca Kłodzka i innych zaangażowanych w to dzieło. Dzięki temu dzieci mogły zamieszkać w Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie z otwartymi rękoma przyjęli ich miejscowi duszpasterze oraz władze miasta. Zwiedziły też m.in. Zagórze, Kudowę-Zdrój-Czermną, Leżajsk oraz Kraków. Spotkały się z bp. Ignacym Decem, bp. Markiem Jędraszewskim, a nawet z prezydentem Andrzejem Dudą. To niejedyna forma pomocy ze strony ks. Jarosława Lipniaka. Wraz z kilkoma zaprzyjaźnionymi parafiami w ostatnim czasie przeprowadził zbiórkę przyborów szkolnych i innych przydatnych w edukacji przedmiotów. W jej wyniku udało się wspomóc działania sióstr elżbietanek w Paragwaju, gdzie prowadzą przedszkola, świetlice czy szkoły dla dzieci i młodzieży. „Wykorzystałyśmy zapowiedziany konkurs pięknego czytania i jako nagrodę rozdano buty. Radość przeogromna. Chłopcy nie mogli nawet tego dnia zjeść swojego podwieczorku, bo patrzyli na swoje nowiusieńkie śliczne sportowe obuwie” – napisała jedna z sióstr pracujących w Guarambaré, dziękując wszystkim zaangażowanym w pomoc. Ksiądz Jarosław cieszy się, że z roku na rok udaje mu się znaleźć coraz więcej ofiarnych i chętnych do pomocy parafii.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół