• facebook
  • rss
  • Góra Matki Bożej

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 29/2017

    dodane 20.07.2017 00:00

    Miejsce to powstało z dziecięcego pragnienia. Było świadkiem modlitw setek tysięcy pielgrzymów i cierpienia setek kapłanów.

    Za Międzylesiem, tuż po przekroczeniu granicy, naszym oczom ukazuje się majestatycznie górujący nad okolicą klasztor. Od ponad 300 lat jest to miejsce pielgrzymek, mocno związane z naszym regionem. Pielgrzymi bowiem dość często łączyli na swej drodze sanktuaria maryjne w Králíkach, Górze Iglicznej, Bardzie i Wambierzycach.

    Dziecięce marzenie

    Jeszcze w XVII w. w czasie wojny trzydziestoletniej było to całkiem puste miejsce zwane Łysą Górą. Jednak już wówczas przychodzili tu ludzie z okolicznych miejscowości, prosząc Maryję o pomoc. I faktycznie, najbliższa okolica, mimo wojennej zawieruchy. niewiele ucierpiała. – Później z nieznanych do dziś powodów dzieci z Králíków urządzały sobie na to wzgórze dziecięce pielgrzymki – opowiada ks. Karel Moravec, kustosz kościoła. – Modliły się i śpiewały pieśni maryjne. Wśród nich był także mały Tobiasz, syn piekarza. Był zachwycony tym miejscem. Powiedział swoim rówieśnikom, że jak będzie dorosły i bogaty, wybuduje w tym miejscu kościół. Tobiasz Jan Becker poszedł na studia, po czym został księdzem i kanonikiem w kościele św. Wita w Pradze. Tymczasem pielgrzymki do tego miejsca były coraz liczniejsze. Tutejszy proboszcz ks. Schliemann napisał więc list do ks. Beckera i przypomniał dziecięcą obietnicę: „jesteś już dorosły i bogaty, a kościoła wciąż nie ma”. Tobiasz Jan Becker poprosił biskupa o pozwolenie na budowę i w 1696 r. wspólnie z przyjaciółmi rozpoczął prace nad powstaniem świątyni Maryi Panny i krużganków. Podobno w trakcie budowy odnaleziono w tym miejscu fundamenty przedchrześcijańskiej świątyni. Ludzie przy budowie pracowali bardzo ofiarnie, nosili belki, kamienie, a wszystkie prace wykonywali ręcznie, nie licząc na jakąkolwiek zapłatę. Budowa rosła w zadziwiającym tempie. Cztery lata od jej rozpoczęcia, 21 sierpnia 1700 roku, kościół konsekrowano, a w ołtarzu umieszczono cudowny obraz Matki Bożej Śnieżnej, kopię rzymskiej Santa Maria Maggiore. Od tego czasu góra ta zaczęła nosić nazwę Górą Matki Bożej, jak sobie życzył Tobiasz Jan Becker. Rok później został on biskupem w Hradec Králové i zaczął budować wokół kościoła klasztor. W 1710 r. zaprosił do niego zakonników z zakonu serwitów – Służebników Najświętszej Maryi Panny. W tym samym roku w Czechach wybuchła wielka epidemia i zorganizowano pielgrzymkę, na którą przyszło z okolic ok. 10 tys. ludzi. Wkrótce epidemia ustała, a liczba pielgrzymów do Panny Maryi z Králík, którą nazywano ucieczką grzeszników i Matką miłosierdzia, stale rosła. W 1728 r. zanotowano ich ponad 150 tysięcy.

    Komunistyczny terror

    W XIX w., kiedy zakon serwitów przeżywał kryzys, opiekę nad kościołem przejęli redemptoryści. Pomimo różnych kolei losu, w tym II wojny światowej, klasztor był ważnym miejscem kultu religijnego. W 1950 r. wszystko diametralnie się zmieniło. Komuniści zakazali działalności zgromadzeniom zakonnym. W ciągu jednej nocy zamknięto klasztor, ogrodzono drutem kolczastym, a na pielgrzymkowym miejscu urządzono więzienie. Przywieziono tam zakonników z Czech i Moraw. Ciężko pracowali i żyli w nieludzkich warunkach do roku 1960, a niektórzy nawet do 1965 r. Na przełomie lat 70. XX wieku zaczęła się współczesna historia Góry Matki Bożej. Klasztor bez opieki popadał szybko w ruinę. W tym czasie przyjechał tutaj (urodzony w Králíkach) chory Franz Jentschke, który u Matki Bożej wyprosił sobie łaskę zdrowia. W ramach wdzięczności zaczął odnawiać zniszczone kapliczki drogi krzyżowej w alejach. Jednak potrzeby były tak duże i kosztowne, że założył fundację, która do dziś stara się zadbać o Górę Matki Bożej. Dzięki niej miejsce to znowu wypiękniało. Dziś na krużgankach klasztornych znajduje się nadzwyczajna galeria barokowego rzeźbiarstwa. Jest też muzeum prześladowań Kościoła katolickiego podczas komunistycznego terroru. W 1990 r. klasztor oddano redemptorystom, a od czterech lat opiekują się nim księża diecezjalni. – Kontynuujemy dzieło remontu, ale przy tak potężnym obiekcie to niełatwe zadanie – tłumaczy ks. Karel Moravec. – Liczymy na odrodzenie duchowe. Jeździmy, głosząc rekolekcje. Myślę, że wkrótce i w naszym domu pielgrzyma będziemy je organizować. Dom pielgrzyma otwarty jest przez cały rok i stanowi wygodne miejsce na rodzinny wypoczynek. Z klasztornego wzgórza roztacza się niesamowity widok na okoliczne góry, m.in. masyw Śnieżnika, a w okolicy jest sporo atrakcji turystycznych, w tym niedawno otwarta „Droga w chmurach”.

    Góra Matki Bożej

    Do klasztoru w Králíkach najlepiej dojechać od strony przejścia granicznego Międzylesie-Boboszów. Znajduje się on sześć kilometrów od granicy. Msze św.: niedziela godz. 10; czwartek godz.17 (po Mszy adoracja do godz. 20); sobota godz. 17. Uroczystości odpustowe: 15 sierpnia Msze św. o godz. 10 i godz.17. 20 sierpnia Msza św. o godz. 10 z udziałem prymasa Czech kard. Dominika Duki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół