• facebook
  • rss
  • Boża radość jak rzeka

    ks. Przemysław Pojasek

    |

    Gość Świdnicki 32/2017

    dodane 10.08.2017 00:00

    Czas pieszej wędrówki wielu kojarzy się jedynie z modlitwą i ciężarem. XIV Piesza Pielgrzymka Diecezji Świdnickiej pokazuje jednak, że w zamian za trud otrzymuje się łaski i…

    Niezapomniane wrażenia to coś, czego dziś wielu ludzi szuka. Zdobywając kolejne szczyty, umiejętności, a nawet pokonując swój strach, wciąż pragną więcej. Ich głód jest zaspokojony jedynie na chwilę, a nadzwyczajne rozrywki stają się zwyczajne. Są jednak takie miejsca, takie sposoby spędzania wakacyjnego czasu, które nigdy się nie nudzą. Może dlatego, że nigdy nie wiadomo, czego się po nich spodziewać, a może po prostu dlatego, że niosą ze sobą dużo głębsze wartości i pozwalają zastanowić się nad celem życiowej wędrówki. Takim miejscem na pewno jest piesza pielgrzymka do Częstochowy.

    Ta forma rekolekcji w drodze od wieków przyciąga setki, a w niektórych diecezjach nawet tysiące wiernych. Czas Bożej wędrówki to oczywiście często odciski na stopach, spalone karki, bolące mięśnie, które wielu uważa za przeszkodę nie do przeskoczenia. – Patrząc na pielgrzymów, myślę sobie, że chyba nigdy bym się na coś takiego nie zdecydowała. A nawet jeśli, to pewnie po pierwszych dniach bólu zrezygnowałabym i wróciła do domu – mówi Ola, która przyjechała na jeden z postojów odwiedzić pątników. Pielgrzymka to oczywiście czas modlitwy, przemyśleń, duchowych rozważań, ale i czas naprawdę dobrej zabawy.

    Pątnicza belgijka czy wieczorne apele z muzyczną oprawą to tylko niektóre z pomysłów na pokazanie chrześcijańskiej radości. Jest ich dużo więcej. Niektóre uchwyciliśmy specjalnie dla was.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół