Nowy numer 3/2021 Archiwum

Siła z Najświętszego Sakramentu przejdź do galerii

Skromna i pokorna. Uhonorowana przez tych, którym poświęciła swoje życie. Cała prawda o siostrze Łucji.

Siostra Łucja ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej 26 stycznia 2018 roku odebrała wyjątkowe odznaczenie. Ceremonia nadania Orderu Uśmiechu odbyła się w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym dla Dzieci w Piszkowicach, w miejscu, gdzie na co dzień posługuje siostra.

Podczas całej ceremonii towarzyszyli jej podopieczni i współpracownicy, przyjaciele, a także lokalni politycy. I choć bohaterką dnia była siostra Łucja, to ona sama mówi, że dzisiejszy dzień, odznaczenie i sukces, który świętuje - nie jest tylko jej zasługą, ale całego zespołu.

- Ja się cieszę, ale nie z tego powodu, że dostałam odznaczenie. W tym wszystkim jestem tylko małą kropeczką. To jest zasługa wszystkich ludzi. Bez dobrej woli tych moich kochanych ludzi w dwóch zakładach, nic bym nie zrobiła. Dla mnie to jest wielka niespodzianka. Poza tym nie miałam pojęcia, że tyle ludzi tu będzie - mówiła po zakończeniu ceremonii zakonnica.

Na pytanie, skąd bierze się jej siła, aby służyć tym najmniejszym, odpowiada: - Moją mocą jest Jezus w Najświętszym Sakramencie. Z tego chyba płynie moja siła - mówiła.

Siostra Łucja jest 1018 Kawalerem Orderu Uśmiechu. Wyróżnienie nadawane jest po zgłoszeniu kandydata przez dzieci. Międzynarodowa Kapituła Orderu Uśmiechu rozpatruje wnioski na posiedzeniach dwa razy w roku - wiosną i jesienią. W jej skład wchodzi 50 osób z 29 krajów świata.

- Order uśmiechu jest nadawany tym osobom, które często nie trafiają na pierwsze strony. Które nie są rozpoznawalne. Ale trafiają do serc dzieci, tak bezpośrednio - tłumaczył Rzecznik Praw Dziecka, kanclerz Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu, Marek Michalak.

Siostra Łucja została odznaczona przede wszystkim za swoją obecność, wyrozumiałość i chęć niesienia otuchy. A oto treść zgłoszenia, które wysłały dzieci do międzynarodowej komisji: „Bóg stworzył cierpienie, potem dodał mu skrzydła z lekkiego eteru i ciszy. I tak powstały anioły.

Dlaczego kochamy siostrę Łucję? Bo, uczy nas pełnego wiary i miłości oddania. Bo, cokolwiek nas dzieci spotyka, tłumaczy nam, że wszystko ma swój sens, każde cierpienie przetrwane w mistycznej pokorze niesie swój owoc potężnej wiary, żywej radości i prawdziwej ufności. Bo, gdy światła nie widać, podsuwa ciepłe słowa otuchy i pomaga pokonać największe omyłki duszy, wypędzić zło. Bo serce ma gorące i siłę, żeby bronić słabych i pokrzywdzonych. Bo przede wszystkim, Siostro Kochana, masz tę moc. Moc zmieniania świata na dobry i miły dla nas małych i czasem smutnych dzieci. Dzieci, które Cię kochają za Twoją cichą obecność w ich życiu".

O siostrze Łucji pisaliśmy już w artykule „Dajemy ci błogosławieństwo i pozwolenie”. Kliknij tutaj.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama