Nowy numer 33/2018 Archiwum

Ratują biblijny komiks na suficie

Troje naukowców z Katedry Konserwacji Malowideł Ściennych Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie od kilkunastu dni pracuje bez wytchnienia.

Ratują przed zniszczeniem bezcenne, XVIII-wieczne malowidła, zdobiące sufit wiejskiego kościoła pw. św. Anny w Zalesiu koło Bystrzycy Kłodzkiej. To dla nich ostatni dzwonek. Henryka Szczepankowska, która zainicjowała akcję ratowania świątyni w Zalesiu, nie ma co do tego żadnych wątpliwości: – Przynajmniej 100 lat nie były one konserwowane, a biorąc pod uwagę upływ czasu i materiały, z których zostały wykonane, to ostatni moment, żeby je uratować. Te czynności, które wykonują konserwatorzy, są czynnościami ratunkowymi, nie tylko konserwatorskim – mówi pani Henryka.

Prace w kościele finansowane są z projektu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które przyznało na ten cel 130 tys. zł. Parafia w Bystrzycy Kłodzkiej dołożyłą 7 tys. zł wkładu własnego. Obecnie prowadzone są prace pierwszego z trzech etapów, na jakie podzielony został projekt. – 18 czerwca stanęło rusztowanie i przyjechali specjaliści z Wydziału Konserwacji Malowideł Ściennych krakowskiej ASP – opowiada H. Szczepankowska. – To są naprawdę bardzo wykształceni ludzie, przygotowani na najwyższym poziomie nie tylko w Polsce. W iście benedyktyńskiej pracy, dzień po dniu, kilka metrów nad ziemią, centymetr po centymetrze doklejają łuszczącą się farbę, konserwują powierzchnię i uzupełniają ubytki. – Jest to praca bardzo mozolna – mówi Justyna Skrzelewska z krakowskiej ASP. – Malowidła bardzo się sypały, trzeba było je podkleić. Za pomocą pędzli przykładamy nasączoną klejem bibułkę, żeby łuski farby nie odpadały. – Proszę sobie wyobrazić, że mamy do zakonserwowania kilkadziesiąt metrów kwadratowych przez sezon, a w ciągu jednego dnia można zrobić 10 cm kwadratowych – dodaje Daniel Bednarczyk. – Pewne czynności są proste i mechaniczne, inne dużo bardziej czasochłonne. Malowidła zdobiące sufit kościoła w Zalesiu należą do nielicznych tego typu w Europie. To ponad 50 scen ze Starego Testamentu. Są barokową wersją średniowiecznej Biblii Pauperum, czyli Biblii dla ubogich, niepiśmiennych chłopów, którym w ten sposób przedstawiano przekazy Pisma Świętego. Prace konserwatorskie potrwają do jesieni. Jeśli nie uda się ich zakończyć w tym terminie, naukowcy wrócą tu w przyszłym roku: – Do końca października powinniśmy sfinalizować etap pierwszy – mówi H. Szczepankowska. – Zimą nie można wykonywać tam żadnych czynności, bo nie pozwala na to temperatura. Kościół pw. św. Anny jest jednym z pięciu drewnianych kościołów na Dolnym Śląsku i jedynym z tak pięknie zachowanymi polichromiami. Ostatni raz zabezpieczone one były w 1904 roku. Ostatnim etapem prac będzie renowacja ołtarza pochodzącego z 1720 roku.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma