Kiedy cała Polska świętowała 100. rocznicę odzyskania niepodległości, ks. Marcin Gęsikowski obchodził swoje pierwsze imieniny jako proboszcz.
– Chciałem zrobić coś wyjątkowego dla moich parafian. Od kiedy tu jestem, są dla mnie jak rodzina, a rodzinę zaprasza się z okazji imienin na poczęstunek. A że ze św. Marcinem związane są tradycyjne poznańskie rogale, poprosiłem znanego cukiernika, by przygotował mi 400 rogalików, którymi później obdarowałem wychodzących z kościoła parafian – wyjaśnia ks. Marcin.
Dodaje, że wielu z nich składało mu życzenia, uśmiechało się i naprawdę cieszyło z kolejnego pomysłu proboszcza.
– Mam już pomysł na przyszły rok, żeby rozbudować nieco formę poczęstunku o inne związane z tym dniem smakołyki. Nie chcę póki co zdradzać szczegółów, bo nie wiem co się uda zrobić, ale myślę że to dobra forma wyjścia naprzeciw mieszkańcom Śmiałowic i Marcinowic, które w nazwie też mają imię tego świętego rycerza – zauważa młody proboszcz.
Przypomnijmy, że o ks. Marcinie pisaliśmy już w związku z objęciem urzędu proboszcza (tutaj), jego znaleziskach na strychu (tutaj) czy parapetówce na plebanii (tutaj).














