• facebook
  • rss
  • Bliżej się nie da

    Ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 28/2012

    dodane 12.07.2012 00:00

    Popołudniowy spacer ulicami miasta zamienia się w wydarzenie kulturalne – bo jest teatr.

    Po raz 15. w Świdnicy, a 20. w Jedlinie-Zdroju, od 6 do 8 lipca dla wszystkich miłośników teatru przygotowano niezwykłą gratkę w postaci ulicznych spektakli i animacji. – To najprostszy sposób na przekonanie zwykłego Kowalskiego, że sztuka jest bliżej codzienności, niż to się z pozoru wydaje – zapewnia Halina Szymańska, koordynator świdnickiego wydarzenia. – Poza tym teatr otwarty przekonuje, że przestrzeń publiczna nie musi być zawłaszczona przez profanum, ale świetnie nadaje się do odkrywania tajemnicy, którą niesie ze sobą sztuka – dodaje. I rzeczywiście – wiele festiwalowych przedstawień spotyka się z żywiołową reakcją publiczności. – Ocieranie się o sztukę na ulicy bardzo zaskakuje, prowokuje do stawiania sobie pytań, a dla mnie osobiście dodatkowo staje się odskocznią od codziennych problemów. Kiedy wracam do domu po kilkudziesięciu minutach teatralnej magii, wtedy wiele spraw wygląda lepiej, niż wcześniej się wydawało – zapewnia Karolina Kotowska, mieszkanka świdnickiego rynku. W ramach festiwalu w obu miastach wystąpiło kilkanaście grup teatralnych. Tematy poruszane przez artystów najczęściej dotyczyły codzienności, w której pod warstwą rutyny, szarości i „nicnieznaczenia” kryje się niezwykły potencjał przeżyć, emocji, pragnień i ambicji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół