• facebook
  • rss
  • Misjonarzem powinien być każdy

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 30/2012

    dodane 26.07.2012 00:00

    – To wakacje, więc staramy się zachować równowagę między modlitwą a zabawą – wyjaśnia s. Barbara Zdunek, klawerianka, organizatorka rekolekcji.

    Już po raz czwarty wydział misyjny Świdnickiej Kurii Biskupiej zorganizował dla dzieci misyjne wakacje z Bogiem. W tym roku uczestniczyło w nich 30 dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów. Organizatorzy postawili sobie zadanie ukazania właściwego znaczenia misji, kształtowania postaw odpowiedzialności za misje już od najmłodszych lat oraz potrzeby dzielenia się skarbem wiary. Każdego dnia przewidziano uczestnictwo w Eucharystii. Była także modlitwa różańcowa lub Droga Krzyżowa. Popołudniami odbywały się wycieczki, gry i konkursy. Każdy dzień kończył się tzw. pogodnym wieczorem. Ponadto młodzi odwiedzili kopalnię złota w Złotym Stoku i kopalnię węgla w Nowej Rudzie. – Staramy się, by dzieci zarówno z modlitwy, jak i z zabawy wyniosły coś więcej. By zobaczyły przez spotkania z misjonarzami i animatorami, jak żyją dzieci w XXI wieku w krajach misyjnych – mówi s. Barbara Zdunek zajmująca się misjami w diecezji. – By wiedziały, że niejedno dziecko w Afryce je tylko raz dziennie, nie może wyjechać nigdzie na wakacje, nie ma pięknych ubrań jak my.

    Często nie ma nawet rodziców, bo wojny domowe przynoszą wiele ofiar. Inspiracją do misyjnego otwarcia i zaangażowania było spotkanie z misjonarzem, który opowiedział o pracy na Czarnym Lądzie i sytuacji afrykańskich dzieci. W tym roku był to ks. Jan Fecko z parafii pw. Marii Magdaleny w Gorzanowie. Kapłan pokazywał również pamiątki, które zgromadził podczas 15 lat pracy w Afryce, co spotkało się z ogromnym zainteresowaniem uczestników. Codzienne spotkania prowadzili animatorzy misyjni, w tym trzej klerycy świdnickiego WSD: Karol Janik, Wiktor Bednarczyk i Łukasz Trzeciak. – Jestem już drugi raz na takich rekolekcjach – mówi Karol Janik. – Wiedza, którą tu zdobywamy, bardzo przyda się nam w pracy duszpasterskiej. – Siostry klawerianki pokazują dzieciom, jak realizować działalność misyjną wcale nie wyjeżdżając z kraju np. przez pomoc modlitewną i materialną przekazywaną misjonarzom – dodaje Łukasz Trzeciak. – To bardzo ważne, by już dzieci uwrażliwiać na pomoc potrzebującym. Uczyć je dostrzegać potrzeby innych w środowiskach, w których żyją na co dzień: rodzinach, szkołach. To prosta realizacja przykazania miłości. – Od kilku lat prowadzę koło misyjne – mówi Marzena Zięba, pracująca, na co dzień jako katechetka w gimnazjum im. Jana Pawła II w Żarowie. – Jednak na takich wakacjach można przekazać wiele więcej niż podczas kilku krótkich spotkań w szkole. Tu można kształtować postawy dobrych zachowań przez codzienne bycie ze sobą. Trzeba coś zanieść, przynieść, posprzątać, poczekać, pomóc komuś. Bo misjonarzem powinien być każdy wierzący człowiek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół