• facebook
  • rss
  • Błogosławiony na Rok Wiary

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 38/2012

    dodane 20.09.2012 00:15

    Łączy przeszłość z teraźniejszością. Staje się on dla nas przewodnikiem w nowym roku duszpasterskim.

    Na dni Hirschfeldera, które już po raz drugi organizowane są w diecezji świdnickiej, składają się trzy elementy. – Pierwszy realizujemy podczas konferencji, na której pokazujemy tę postać w wymiarach życia religijnego, społecznego i kulturalnego – wyjaśnia ks. Dariusz Sakaluk, prowadzący Instytut Kultura Sacra i koordynujący wszelkie działania na terenie diecezji związane z bł. Gerhardem Hirschfelderem. – Drugim elementem jest wędrówka śladami błogosławionego. W tym roku jest to pielgrzymka nauczycieli diecezji świdnickiej i mieszkańców ziemi kłodzkiej do sanktuarium Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości na Górę Igliczną. Wreszcie trzecim elementem jest liturgiczne dziękczynienie za dar beatyfikacji. Tym razem 23 września o godz. 12.00 spotykamy się w kościele św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej.

    Patrzymy w przyszłość

    Niewątpliwie najbogatsza w treści jest międzynarodowa konferencja zatytułowana „Odnaleźć drogi wiary” z wystąpieniami kapłanów diecezji świdnickiej, w tym bp. Ignacego Deca, a także ks. inf. Franza Junga z Münster w Nowej Rudzie. Zadanie wprowadzenia w tematykę sympozjum powierzono ks. Krzysztofowi Orze z Wydziału Duszpasterskiego świdnickiej kurii. Zwraca on uwagę, że organizatorzy niezwykle trafnie połączyli rozpoczynający się Rok Wiary z postacią Hirschfeldera. – Cieszę się, że konferencja nie zawęża się wyłącznie do wymiaru historycznego, ale w jej formule spotykają się wyraźnie przeszłość i teraźniejszość, a nawet przyszłość. Często jako chrześcijanie jesteśmy postrzegani jako ci, którzy specjalizują się w rozpamiętywaniu przeszłości. Uchodzimy za pozbawionych pomysłów na radzenie sobie ze współczesnością. Tymczasem my do przeszłości wracamy, bo z niej czerpiemy inspirację, uczymy się wiary i życia wiarą od tych, którzy dali piękne i twórcze świadectwo wierności Chrystusowi. Z poznawania przeszłości, w tym także z powracania do osoby i życia bł. Gerharda, ma płynąć dla nas konkretne przesłanie – dodaje ks. Ora. Można powiedzieć, że bł. Gerhard wyjątkowo wpisuje się w papieski zamysł ogłoszenia Roku Wiary. Jego kapłańska i duszpasterska posługa była realizowana w okresie szczególnie trudnym dla ludzi podejmujących trud życia Ewangelią.

    Był zatroskany o stan wiary powierzonych jego pasterskiej pieczy. Nie tylko utwierdzał w wierze poprzez posługę słowa na ambonie i katechizację młodzieży, ale szczególnie wybijał się jako jej obrońca, stróż. Zasłynął jako odważny kaznodzieja, który nie bał się nazwać zła po imieniu. Przedkładał troskę o stan wiary młodego pokolenia ponad swoje bezpieczeństwo. Jego słowa: „Kto wyrywa wiarę z serc z młodzieży, ten jest zbrodniarzem”, stały się bezpośrednim powodem aresztowania i osadzenia w obozie koncentracyjnym w Dachau, gdzie został zamordowany.

    Niepodsycany płomień

    Sam Benedykt XVI podczas spotkania z pracownikami Kongregacji Nauki Wiary przekonywał, że na szerokich obszarach ziemi wiara narażona jest na wygaśnięcie, jak płomień, który nie jest podsycany. Mówił, że stoimy w obliczu głębokiego kryzysu wiary, utraty sensu religijnego, co stanowi największe wyzwanie dla dzisiejszego Kościoła. Podczas tego spotkania stwierdził, że odnowa wiary powinna być priorytetem wśród zadań całego Kościoła. W takich okolicznościach ogłoszenie roku wiary było czymś szczególnie pożądanym. – Kiedy czytałem tekst „Porta Fidei”, zdumiało mnie, w jak wielu momentach znajduje on związek z błogosławionym, który nas jednoczy – mówi ks. Ora. – Hirschfelder jest wzorem dla duszpasterzy. Skoro gromadził wokół siebie tłumnie młodych, skoro został ich duszpasterzem, to z pewnością rozpoznawali w nim autentycznego świadka wiary. Oni mają zapotrzebowanie na świadków Chrystusa, pełnych entuzjazmu, pasji. O tym mówi papież. Hirchfelder z pewnością żył doświadczeniem miłości Bożej, to ona go kierowała do pracy, poświęcenia, zaangażowania i odważnego stawania w obronie młodych. Jego przykład pokazuje, że trzeba bardziej przekonującego zaangażowania Kościoła. Rok Wiary ma być dla nas zaproszeniem do autentycznego i nowego nawrócenia się do Pana. Papież wzywa, by odnaleźć radość w wierze i entuzjazm w jej przekazywaniu.

    Świadek wiary

    – Wydaje się, że właśnie tutaj jest problem – zaznacza ks. Ora. – O wierze wiele się mówi, prowadzi katechizację. Ale chodzi o to, by przede wszystkim dzielić się wiarą, świadectwem swojej przemiany. Do tego przynagla nas miłość. Papież zauważa, że nie wystarczy znajomość treści, w które wierzymy, jeśli serce nie jest otwarte na łaskę. Benedykt wspomina o wyznaniu jej ustami, co przekłada się na zaangażowanie i publiczne świadectwo. Papież porusza też wątek odpowiedzialności społecznej za to, w co się wierzy. Posługa Hirschfeldera była znakiem reagowania na klimat tamtego czasu, jego dezaprobaty dla tych, którzy chcieli zatruwać umysły młodych ludzi złowrogą ideologią. W ciągu dwóch lat, jakie upłynęły od czasu beatyfikacji ks. Gerharda Hirschfeldera, w diecezji świdnickiej wykonano wielką pracę, by jego postać była bardziej znana. Dziś nie musimy już tłumaczyć, kim był. Możemy rozmawiać o tym, co robił, i jak powinniśmy korzystać z jego świadectwa wiary. – Nawet od strony duchowej obecność Hirschfeldera w naszej diecezji zaczyna być widoczna – przekonuje ks. Krzysztof Ora. – Wielu młodych kapłanów przyznaje, że ożywienie duszpasterskie, które jest widoczne, zwłaszcza w Kotlinie Kłodzkiej, ma związek z faktem, że jest to właśnie ziemia Hirschfeldera.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół