• facebook
  • rss
  • Musiało padać

    dodane 16.05.2013 00:15

    6906 zł i 49 gr zasiliło konto stowarzyszenia ratującego dzieci chore na białaczkę.

    Występy miejskich artystów – profesjonalistów i amatorów, pokazy sztuki jazdy na motorach i w samochodach, festynowe zabawy, okazja do oddania krwi i gwiazda wieczoru: Sidney Polak – tworzyły oprawę dla radości i solidarności wielu mieszkańców Świdnicy, którzy pojawili się 11 maja na I Świdnickiej Juliadzie. Charytatywna impreza została przygotowana przez Stowarzyszenie „Jula” pomagające dzieciom chorym na białaczkę. – Bez pracy Grzegorza Natanka i Rafała Klemczaka nie byłoby takiego rozmachu i różnorodności w programie – mówi ks. Paweł Pleśnierowicz, współzałożyciel stowarzyszenia.

    – Niektórzy uważają, że pogoda pokrzyżowała nam zabawę, myślę jednak, że zarówno nasi sponsorzy, jak i wszyscy, którzy przyszli mimo deszczu, są przekonani, że warto było zaangażować się w to dzieło. Powiem więcej, babcia Julki zapewnia, że ten wiosenny deszcz to prezent od samej dziewczynki, która uwielbiała słotę – wyjaśnia. Stowarzyszenie w tej chwili obejmuje swoją opieką troje dzieci chorych na białaczkę. Więcej na www.swidnica.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół