• facebook
  • rss
  • Trzy razem

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 39/2013

    dodane 26.09.2013 00:00

    Zebranie informacji porozrzucanych po archiwach, muzeach i księgach rysuje pełny obraz.

    Przypomnijmy. Od Wielkiego Czwartku 2009 r. ząbkowickie klaryski zamieniły swój klasztor w plac budowy. Czemu? – bo dwa miesiące wcześniej poprosiły specjalistę o obejrzenie popękanego sklepienia w kościele. – Historia trzech lat remontów to zadziwiające pasmo cudów. Rozpoczęłam kadencję z projektem budowlanym, nakazem remontu sklepień i kosztorysem na 550 tys. zł. I nie było nic więcej. Może niezupełnie, bo z ufnością modliłyśmy się. Aż strach pomyśleć, ile pieniędzy przerzuciłyśmy z miejsca na miejsce – opowiada o początkach zmagań matka Barbara od Baranka Bożego, ksieni sióstr klarysek.

    21 września odbyła się konferencja naukowa pt. „Tam, gdzie wiara, historia i sztuka spotykają się ze sobą” – podsumowująca prace, jakie do tej pory zostały wykonane. Swoje referaty wygłosili: Jerzy Organiściak, „Dzieje klasztoru dominikanów w Ząbkowicach Śląskich w okresie przedreformacyjnym”; Kamil Pawłowski, „Dzieje ząbkowickiej gminy ewangelickiej 1812–1946”; Roman Stelmach, „Dokumenty klasztoru dominikanów w Ząbkowicach Śląskich w zbiorach Archiwum Państwowego we Wrocławiu”; Jarosław Bronowicki, „Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego oraz klasztor Mniszek Klarysek od Wieczystej Adoracji w Ząbkowicach Śląskich w świetle badań archeologicznych”; ks. Stanisław Wróblewski, „Męczennicy na Śląsku” oraz Sobiesław Nowotny, świdnicki historyk, „Zawartość kuli z kościoła klarysek w Ząbkowicach Śląskich: dokumenty, monety, pieniądze zastępcze”. Okazuje się, że historia jednego obiektu potrafi bardzo trafnie opowiedzieć dzieje miasta czy nawet regionu.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół