• facebook
  • rss
  • W stronę węgla

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 48/2013

    dodane 28.11.2013 00:00

    Kiedy orkiestra górnicza przystrojona w galowe mundury zagrała hymn górniczy, nie przy okazji zakończenia wydobycia, a z powodu pierwszego odwiertu pod nową kopalnię, w niejednym oku pokazała się łza wzruszenia.

    Pierwszy krok w kierunku otwarcia kopalni węgla w okolicach Nowej Rudy postawiono 19 listopada. W uroczystym uruchomieniu maszyny górniczej oprócz inwestora uczestniczyły władze lokalne i regionalne wszystkich szczebli, a także emerytowana już brać górnicza. Zaproszono także biskupa świdnickiego Adama Bałabucha, który pobłogosławił rozpoczęte prace i dzieło, które ma być realizowane.

    Z ziemi australijskiej do Polski

    Decyzja o wydobywaniu w Ludwikowicach Kłodzkich węgla została już podjęta. Jednak żeby ją zrealizować, trzeba wykonać cały szereg kroków. Odwierty są jednymi z pierwszych. – Nie inwestujemy tu z pobudek filantropijnych, to jest decyzja biznesowa – mówi Derek Lenartowicz, prezes australijskiej spółki Coal Holding.

    – Nie wydajemy milionów dolarów, by sobie dziury w ziemi wiercić, ale by tę kopalnię na nowo otworzyć. Według mojej oceny, pierwsze osoby zaczniemy zatrudniać za trzy lata. Jednak to nie do końca jest zależne od nas. Potrzebna jest dobra współpraca z władzami lokalnymi, wojewódzkimi i tymi w Warszawie. Derek Lenartowicz wyjechał do Australii wraz z ojcem, kiedy miał 19 lat. Tam spędził całe swoje dorosła życie. Jak mówi o sobie, jest trochę ekonomistą, ale przede wszystkim górnikiem. – Mój ojciec i dziadek byli górnikami. Mój syn także kończy szkołę górniczą w Australii – wyjaśnia. – Nie jestem jedynym Polakiem z Australii, który przyjechał robić tu interesy. Działa już kilka firm z branży górniczej. Jest coś w człowieku, że chce wracać do korzeni. Z drugiej jednak strony jesteśmy pragmatykami i nie przyciąga nas jedynie to, że jesteśmy Polakami. Jeżeli będą warunki, by robić biznes, to będziemy robili go tu, a nie gdzie indziej.

    Tu jest wszystko

    Żeby odnieść sukces w górnictwie, wystarczą trzy rzeczy: wielkość projektu, jakość produktu i lokalizacja. Według australijskiego inwestora, te trzy najważniejsze elementy spotkały się właśnie pod Nową Rudą. Obecnie wielkość złoża szacuje się na ok. 100 mln ton. To zapewni wydobycie przez 20–30 lat. Jeżeli chodzi o jakość, to w tutejszej ziemi leży najlepszy gatunkowo węgiel koksujący. Jest on przerabiany na koks niezbędny do wyrobu stali. Oprócz różnicy w przeznaczeniu tego węgla najważniejsza jest różnica w cenie. Węgiel koksujący jest prawie dwa razy droższy od zwykłego węgla.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół