• facebook
  • rss
  • Nie chodzi o pudło

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 10/2014

    dodane 06.03.2014 00:00

    Ci, którzy tu bywają, wiedzą, na co można liczyć. Po pierwsze, że zwycięży Maciej Kościak.

    Dzięki zaangażowaniu ks. Jana Sroki z parafii pw. św. Jadwigi w Ząbkowicach Śląskich oraz burmistrza miasta Marcina Orzeszka ministranci, lektorzy i ceremoniarze diecezji świdnickiej 1 marca spotkali się w Hali Słonecznej na turnieju tenisa stołowego. – Co roku podobna grupa 55 członków LSO z mniej więcej tych samych parafii bierze udział w tym wydarzeniu – mówi ks. Krzysztof Ora, diecezjalny duszpasterz LSO i współorganizator zawodów, które odbyły się po raz czwarty. Jak co roku gościem specjalnym rozgrywek był jeden z polskich olimpijczyków.

    W tym roku do Ząbkowic przyjechał Paweł Rańda, srebrny medalista z Pekinu. Wioślarz pochodzi z Wrocławia, gdzie w parafii pw. Świętej Rodziny przez lata należał do LSO. – Dzięki formacji ministranckiej nauczyłem się pokory, to bardzo przydało mi się podczas treningów, startów i zwycięstw – zapewniał chłopaków podczas spotkania.

    Wizyta olimpijczyka była także okazją do promocji sportu wyczynowego i idei olimpijskiej. Film wyświetlany w trakcie całego turnieju przypominał najważniejsze daty i wydarzenia nowożytnego ruchu olimpijskiego oraz osiągnięcia polskich reprezentacji olimpijskich. – Tak naprawdę nie jest takie ważne, czy młodzi będą trenować wioślarstwo, które jest mi najbliższe, czy inną dyscyplinę sportową; ważne, żeby wyszli z domów, żeby się spotkali, żeby zostawili swoje komputery i telewizory i chcieli rywalizować w świecie realnym, rozwijać się fizycznie i kształtować swój charakter.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół