• facebook
  • rss
  • Misja możliwa

    dodane 02.10.2014 00:00

    O tym dlaczego ci, a nie inni są prorektorami, o misji wydziału i jednym seminarium dla trzech diecezji mówi ks. prof. dr hab. Włodzimierz Wołyniec, rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu.

    Ks. Roman Tomaszczuk: Rektorem księdza był…

    Ks. prof. Włodzimierz Wołyniec: Przez całe sześć lat ks. prof. Józef Majka.

    Jak czuje się kapłan, gdy za sprawą jednego głosowania zostaje zaliczony w poczet takich poprzedników jak wspomniany ks. Majka, potem ks. Krucina, ks. Dec...

    Kluczem do odnalezienia się w tej sytuacji jest moment decyzji: będę kandydował. Z jednej strony namawiali mnie moi koledzy i przyjaciele, z drugiej – długo się modliłem, zanim się na to zdecydowałem. Wierzę, że w momencie zgody na kandydowanie na urząd rektora Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu wypełniłem też wolę Bożą w tym względzie. Ta perspektywa oswaja mnie z tą nową dla mnie sytuacją i przynosi pokój.

    Przedstawiając swoją kandydaturę senatowi uczelni, miał Ksiądz Rektor także wystąpienie na temat jej przyszłości. Co było jego sednem?

    Z jednej strony musimy wypełnić wszystkie ustawowe zasady jakich od wyższych uczelni wymaga państwo, z drugiej zaś – kierujemy się prawem kościelnym i dokumentami wydanymi przez Stolicę Apostolską. W swoim wystąpieniu odwołałem się do jednego z nich, kluczowego: „Sapientia christiana”.

    Do czego ten dokument zachęca?

    Żeby działalność uczelni katolickiej była wpisana nie tylko w nurt naukowy, ale w całą działalność Kościoła, w misję jaką przekazał mu Pan Jezus. Mam tu na myśli przede wszystkim dzieło ewangelizacji, do którego chcemy przygotowywać naszych studentów, a jako uczelnia – brać w nim czynny udział.

    Po jakie narzędzia zamierza sięgnąć nowy zarząd, by osiągnąć ten cel?

    Przede wszystkim będziemy zwracać uwagę na wewnętrzny system poprawy jakości kształcenia, jaki obowiązuje na wszystkich uczelniach. Ponadto chcemy zatroszczyć się jeszcze bardziej o duchową formację naszych studentów, stwarzając możliwości przeżywania przekazywanych treści wiary. Mam przede wszystkim na myśli akademickie Msze święte w naszej kaplicy.

    Nowy rektor, nowy sekretarz generalny oraz prorektorzy – czemu akurat ci, a nie inny księża objęli te stanowiska?

    Kiedy dowiedziałem się, że ks. Jacek Froniewski wraca ze studiów w Niemczech i jest dyspozycyjny, pomyślałem, że to może być opatrznościowa sytuacja. Wierzę, że sprawdzi się jako sekretarz generalny PWT. Podobnie sprawa ma się z nowymi prorektorami: ks. Rajmund Pietkiewicz (ds. naukowo-dydaktycznych), ks. Jerzy Tupikowski CMF (ds. studenckich), ks. Sławomir Stasiak (ds. promocji i współpracy z zagranicą) – to ludzie, których znam od lat i łączy nas podobne rozumienie Kościoła oraz misji, jaką nasza uczelnia ma do spełnienia.

    Liczba studentów wydziału wprawdzie utrzymuje się na tym samym poziomie od kilku lat, ale nie jest zadowalająca…

    To trudny i bardzo ważny temat. Faktycznie, już dawno skończyły się czasy, gdy na pierwszy rok teologii dla świeckich zgłaszały się setki chętnych, a do seminariów – dziesiątki kandydatów do kapłaństwa. Z jednej trony demografia, z drugiej swego rodzaju powołanie, jakim jest studiowanie teologii, w końcu także mentalność młodych – wszystko to z pewnością ma wpływ na wybór studiów. Niemniej wierzymy, że możemy powalczyć o tych, którzy mogliby się u nas kształcić, ale potrzebują zachęty. Chcemy wejść w głębszą współpracę m.in. z katechetami szkół średnich i proboszczami, cenimy też siłę osobistego kontaktu z młodymi. Bo nie mam wątpliwości, że gdy młodzi doświadczają żywego Boga, chcą o Nim wiedzieć więcej.

    A co nowy rektor myśli o zamiejscowych punktach dydaktycznych?

    To na pewno ważne placówki, bo pozwalają na studiowanie tym, dla których dojazd do Wrocławia byłby zbyt uciążliwy albo nawet wykluczał podjęcie studiów.

    Był Ksiądz Rektor długie lata przełożonym seminaryjnym. Z pewnością zdaje sobie Ksiądz sprawę, że alumni wszystkich trzech dolnośląskich seminariów diecezjalnych mogliby zamieszkać w gmachu przy pl. Katedralnym 14 we Wrocławiu. Jak oceniłby Ksiądz pomysł jednego seminarium dla trzech diecezji?

    Oczywiście, decyzja o takim posunięciu leży całkowicie w gestii biskupów diecezjalnych. Sądzę jednak, że tak długo, jak długo lokalne Kościoły będą mogły dźwigać ciężar utrzymania swoich seminariów, tak długo nic w tym względzie się nie zmieni. Choć wiemy dobrze, że nawet w polskich warunkach, choćby za miedzą, niektórzy biskupi decydują się na łączenie seminariów (np. opolscy i gliwiccy seminarzyści studiują razem). Znam też sytuację we Włoszech i również na podstawie tamtych doświadczeń uważam, że jedno seminarium dla całej metropolii to dobry pomysł, który można byłoby wcielić w życie już dzisiaj. Ale jak zaznaczyłem, to nie leży w moich kompetencjach, więc to jedynie moja opinia w tej sprawie.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół