• facebook
  • rss
  • Smak soli i blask światła

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 02/2015

    dodane 08.01.2015 00:00

    Z Wałbrzycha do Pragi jest zaledwie 200 km, jednak tylko s. Urszula Walczak zorganizowała grupę OSÓb biorących udział w zimowym święcie młodych.

    W trakcie 37. Europejskiego Spotkania Młodych rozważano temat „Bądźcie solą ziemi, bądźcie światłem świata, wprowadzajcie pokój, wprowadzajcie sprawiedliwość!”. Wśród 30 tysięcy młodych z 67 państw byli także młodzi z naszej diecezji. Skrzyknęła ich elżbietanka z Wałbrzycha s. Urszula Walczak.

    Nie zapomnij

    Spotkania animowane przez braci ze Wspólnoty z Taizé słyną ze znakomitej organizacji. Doświadczenie wielu lat przynosi owoce. Podobnie na poziomie diecezjalnym. Wskazówki były jasne: do Pragi zabieramy: 55 euro, wpisowe dla organizatorów, dowód osobisty, paszport (osoby niepełnoletnie) oraz ksero tych dokumentów, eurokartę EKUZ, osoby niepełnoletnie – zgodę rodziców, kieszonkowe, upominek dla rodziny (jest wyrazem podziękowania za gościnę), karimatę, śpiwór, małą poduszkę, kubek, sztućce, torbę na posiłki, matę lub małą poduszkę, na której można usiąść w halach lub w kościołach podczas modlitw, ewentualnie przedłużacz, co ułatwi, np. ładowanie telefonu, jeśli będziemy na noclegu w hali; gniazdka mogą być zapełnione. – Na miejscu z kolei służyli nam sami Czesi, z zaangażowaniem i przejęciem oraz wielką radością. To naprawdę było uderzające. Tym bardziej że jest to społeczeństwo mocno zlaicyzowane – mówi Grzegorz Banda, jeden z trzech świdnickich kleryków biorących udział w spotkaniu (pozostali to Radosław Mielczarek i Grzegorz Osiecki). Dobra organizacja była konieczna także z powodu „lodowego piekła”. Tak o aurze przełomu roku pisała miejscowa prasa. Na szczęście nikt nie musiał czekać na mrozie, a ogrzewanie w halach sprostało wymaganiom.

    Wierzą naprawdę

    Dla wielu biorących udział w spotkaniach najważniejszy jest klimat modlitwy i wspólnoty wiary. – Braterstwo, to mnie pociąga najmocniej – mówi Grzegorz Pantol, który wcześniej był na podobnych spotkaniach w Berlinie, Rzymie i w Strasburgu. – Zarówno podczas porannych spotkań w goszczących nas parafiach, jak i potem w trakcie wspólnej modlitwy w halach, ale i na ulicach miast, w metrze czy w kolejce po posiłek, wszędzie czuje się nić porozumienia: zwykłej ludzkiej życzliwości i jedności, jaką daje wiara w Jezusa Chrystusa – wyjaśnia. Jest taki punkt w programie spotkania jak Święto Narodów. To okazja do prezentacji na forum własnej kultury, zwyczajów i wiary. Noworoczna zabawa ze śpiewami, tańcami i grami to przyspieszony kurs wiedzy o innych narodach. – W naszej parafii mieszkaliśmy z Francuzami, Ukraińcami, Niemcami, Włochami, Węgrami i Chorwatami, więc mozaika była naprawdę wielobarwna – dodaje Grzegorz Pantol. Wyprawa do sąsiadów zza granicy to także okazja do przekonania się, że nawet w zlaicyzowanym społeczeństwie można wierzyć, co więcej – wiara staje się wtedy możliwa tylko przez zgodę na ofiarę, bo naprawdę kosztuje.

    Z przesłaniem

    Młodzi wrócili do domów 2 stycznia. Ich serce i pamięć kryją nie tylko konkretne wydarzenia, wspaniałe widoki praskiej starówki, twarze spotkanych ludzi, ale także idee przekazane podczas rozważań Brata Aloisa, przeora wspólnoty. Na cowieczornych rozważaniach mnich zachęcał młodych m.in. do wiary w to, że ekumeniczna modlitwa i doświadczenie braterskiej wspólnoty może dać „lepsze rozumienie powszechnej komunii, jaką Chrystus pragnie wprowadzić pomiędzy ludźmi. Rozproszeni po całej ziemi, możemy przyczyniać się do tego, żeby Boży pokój promieniował pośród ludzi”. Brat Alois mówił także o tym, że w tych staraniach chrześcijanie mogą liczyć na wsparcie Maryi i wielu świadków wiary, w tym założyciela Wspólnoty z Taizé, br. Rogera (1915–2005). Jego osoba w tym roku, kiedy przypada 100. rocznica jego urodzin i dziesiąta tragicznej śmierci, będzie wspominana szczególnie. Przeor zapowiedział kolejne etapy pielgrzymki zaufania: w lutym 2015 roku w Australii i Nowej Zelandii, we wrześniu 2016 roku w Cotonou w Beninie w Afryce, zaś za rok, od 28 grudnia 2015 do 1 stycznia 2016 r. w Walencji, w Hiszpanii.

    Byłem. I chcę wrócić!

    Łukasz Kozłowski, 32 lata, Pastuchów – Gdyby nie moja dziewczyna, Natalia, nie pojechałbym do Pragi. Do tej pory nie spotkałem bowiem nikogo, kto by mnie zachęcił do tego rodzaju wyjazdu. Atrakcyjny wydawał mi się także sam program, miasto i okazja do niecodziennego spędzenia sylwestra. Jestem pod ogromnym wrażeniem klimatu modlitwy: muzyka, medytacja, dekoracje – to wszystko w połączeniu z dziesiątkami tysięcy ludzi przemawiało do mnie ogromnie. Cieszę się także ze spotkania z Czechami: gościnnymi, dobrze zorganizowanymi i światłymi. Spotkanie zdecydowanie polecam każdemu, kto chce przekonać się, czym jest siła wspólnej modlitwy i wiary. Grzegorz Pantol, 18 lat, Szczawno-Zdrój – To mój czwarty wyjazd na Europejskie Spotkanie Młodych. Cieszę się, że udało nam się zamieszkać w rodzinach. To pozwala na zawiązanie jeszcze bliższej relacji z goszczącymi nas gospodarzami. Jest to okazja do rozmów i dzielenia się wiarą. Mieszkaliśmy u młodych Czechów, katolików, spodziewających się dziecka. Z drugiej strony na spotkaniach zawsze porusza mnie ilość młodych, którym zależy na wierze. Europa odchodzi od Boga, a mimo to w kolejnych pokoleniach jest tęsknota za sensem i celem, jaki tylko On może dać człowiekowi. Grzegorz Banda, 21 lat, Ratajno – Pierwszy raz wziąłem udział w tym spotkaniu. Zachęcili mnie moi koledzy z seminarium. Do tej pory miałem przekonanie, że tak wielkie zgromadzenia ludzi nie służą mojemu skupieniu i rozważaniu słowa Bożego. W Pradze przekonałem się, że nie musi tak być. Doświadczyłem przejmującej wspólnoty „jednego serca i jednego ducha, które ożywiały wszystkich braci i wszystkie siostry” – parafrazując Dzieje Apostolskie. Nie mam też wątpliwości, że kiedy spotykamy się w Imię Jezusa, On nas do siebie zbliża i daje nam poznać smak prawdziwej jedności.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół