• facebook
  • rss
  • Koronka jak przekładnia zębata

    dodane 16.04.2015 00:00

    W kłodzkim zakładzie karnym 40 więźniów urządziło Bieg do Serca na spacerniaku, a następnie odmówiło koronkę. To był jednak dopiero początek.

    To wydarzenie w nowoczesny sposób opowiada światu i każdemu z osobna o Miłosierdziu Bożym. Ponad 400 osób uczestniczyło w Biegu do Serca spod kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP w Kłodzku do położonej na wzgórzu kaplicy Świętego Krzyża w Boguszynie.

    Kulminacyjny moment nastąpił o 15.00, kiedy na „dachu Kłodzka” kilkaset osób wspólnie odmówiło Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Wcześniej niewiele osób wierzyło, że w miesiąc można przygotować imprezę dla tak dużej liczby osób. Jednak udało się. Jeśli Bóg czegoś chce, to swoje „narzędzia” odpowiednio wyposaża. Są o tym głęboko przeświadczeni organizatorzy Biegu do Serca, którzy doświadczyli tego namacalnie. – Jeszcze dzień przed biegiem w Niedzielę Miłosierdzia niektórzy żałowali nas i całej pracy, którą włożyliśmy w przygotowanie biegu, bo prognozy pogody nie były sprzyjające – mówi ks. Mateusz Urdzela. – My z nadzieją oddawaliśmy sprawę pogody Miłosierdziu Bożemu. Kiedy więc w dzień biegu zobaczyłem piękne słońce, a na termometrze 15 stopni, to aż łzy wzruszenia pokazały mi się w oczach, bo wiedziałem, że Bóg nam błogosławi. Ale pogoda to tylko mały element tego, co się wydarzyło. Bóg otworzył nam wiele drzwi, zaangażowało się w przygotowania dziesiątki osób i urzędów. Bez tej pomocy to, co się wydarzyło, nie byłoby możliwe. Głównym kierunkiem biegu było Serce Jezusa. Każdy uczestnik otrzymał koszulkę z symbolem pękniętego serca zaleczonego krzyżem i niezwykły medal-koronkę. – Kolega inżynier zauważył, że medale dzięki temu, że mają wypustki do modlitwy i są koronką, przypominają mu koła zębate – mówi Jarosław Komorowski. – Te z kolei wchodzą w skład przekładni zębatych, które są najpowszechniej stosowane w budowie maszyn. Dodał, że takie rozwiązania potrafią przenosić duże moce. Wierzę, że z naszymi medalami jest podobnie. Koronka do Miłosierdzia Bożego odmawiana na nich przenosi w życie człowieka moc miłości, która jest czymś niewyobrażalnie większym od jakiejkolwiek miłości ludzkiej. To miłość, która, jak mówi bp Ryś, posuwa się do skandalu miłosierdzia. Już przy okazji pierwszego biegu płomień, jaki on wzniecił, rozpalił kolejne ogniska miłosierdzia. Do niesamowitego wydarzenia doszło w kłodzkim zakładzie karnym, gdzie 40 więźniów pobiegło do Serca na spacerniaku. Na koniec odmówili koronkę. – Zgłosiło się 70 osób, ale musieliśmy ograniczyć ich liczbę ze względów bezpieczeństwa – tłumaczy Darek Dziedzic, który tam zajął się organizacją przedsięwzięcia. Kolejne ognisko zapłonęło w Złotym Stoku, gdzie pobiegło ponad 60 osób. Tam bieg wraz z przyjaciółmi i instytucjami zorganizował ks. Józef Siemasz, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia NMP.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół