Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Bez zaskoczeń

Pierwszych ośmiu złożyło już dokumenty i przystąpiło do egzaminu.

Test, jaki napisali kandydaci do Wyższego Seminarium Duchownego, obejmował wybrane zagadnienia z Ewangelii według św. Marka, Katechizmu Kościoła Katolickiego i encykliki papieża Franciszka „Evangelii gaudium”. 
– Pytania z Ewangelii czy z katechizmu nie były trudne – ocenia Wojciech Pawlina, pochodzący z noworudzkiej parafii pod wezwaniem św. Mikołaja. – Jedynie te z encykliki wymagały więcej namysłu. 
Egzaminowi pisemnemu przewodniczył ks. Tomasz Federkiewicz, prefekt alumnów.

– Po części pisemnej jest część ustna – wyjaśnia. – Każdy z kandydatów spotyka się z trzema przełożonymi: ks. Tadeuszem Chlipałą, rektorem, ks. Dominikiem Ostrowskim, wicerektorem, i ze mną i rozmawiamy o zagadnieniach, w których się specjalizujemy: moralnych, liturgicznych i biblijnych – wylicza. 
W tym roku kandydaci pochodzą z następujących miejscowości: Dzierżoniów, Kłodzko, Piława Górna, Nowa Ruda, Bystrzyca Kłodzka, Świebodzice i Wałbrzych. 
Jeżeli egzamin przebiegł pozytywnie, kandydaci otrzymają pocztą informację o jego wyniku i list zapraszający ich do stawienia się w seminarium 23 września. List zawiera także wykaz rzeczy, jakie kandydaci powinni mieć ze sobą, m.in. pościel, śpiewnik ks. Siedleckiego i ciemny garnitur. 
Podobnie jak w latach ubiegłych, kandydaci rekrutują się zarówno spośród tegorocznych maturzystów, jak i starszych mężczyzn. Większość z nich ma za sobą formację Liturgicznej Służby Ołtarza. – Dlatego gdy powiedziałem, że idę do seminarium, nikt się za bardzo nie zdziwił – komentuje Wojciech Pawlina, który przy ołtarzu spędził większość swego życia.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy