• facebook
  • rss
  • Księża nie z tej epoki

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 23/2016

    dodane 02.06.2016 00:13

    Do kapłaństwa przygotowywali się u schyłku reżimu, wtedy też zaczęli pracę duszpasterską.

    Zaczynaliście w roku 1980 – mówił bp Ignacy Dec podczas Mszy św. z okazji 30. rocznicy święceń prezbiteratu kapłanów rocznika 1986. – Wtedy powstała „Solidarność”, a w Wambierzycach była koronowana figurka MB Wambierzyckiej Królowej Rodzin. Dokonał tego Prymas Tysiąclecia z innymi dostojnikami kościelnymi.

    Ale to też początek naszej wspólnej drogi seminaryjnej do kapłaństwa – podkreślił biskup, gdyż w tym czasie pełnił funkcję prefekta seminarium we Wrocławiu. Potem wyliczał inne ważkie dla świata i Polski wydarzenia z kolejnych lat studiów teologicznych rocznika o tyle szczególnego, że jest to rocznik bp. Adama Bałabucha. Wspominał m.in. lata: 1981 – zamach na papieża i śmierć prymasa; 1982 – stan wojenny; 1983 – papież w Polsce; 1984 – nominacja na biskupa dla ks. Józefa Pazdura; 1985 – nominacja na kardynała dla abp. Henryka Gulbinowicza; 1986 – katastrofa w Czarnobylu. 24 maja w świdnickiej katedrze zebrało się 33 spośród 49 święconych 30 lat wcześniej prezbiterów. – Z tej liczby 41 było święconych dla diecezji, pięciu – dla zgromadzenia klaretynów i trzech – dla sercanów – mówi bp Adam Bałabuch. – Takie spotkanie to zawsze czas wdzięczności Panu Bogu za minione lata, za spotkanych ludzi, za posługę, jaką pełnimy – dodaje. Czy na przestrzeni tych lat coś się zmieniło? – W porównaniu z tym z początków naszej posługi, Kościół zmienił się mocno. Komunizm, który wtedy panował, był dla ludzi reżimem, od którego uciekali pod skrzydła Kościoła. Łatwiej w tamtym czasie było stawać po stronie krzyża i Kościoła, choć konsekwencje tego mogły być nawet tragiczne. Natomiast dzisiaj… no cóż, cieszymy się wolnością wyznawania wiary, a ci, którzy są w Kościele, na pewno wierzą głębiej niż tamci sprzed trzech dekad, ale liczebnie jest nas zauważalnie mniej. Szczególnie dzieci i młodzieży – zauważa i precyzuje, że to nie tylko wina laicyzacji, ale też demografii.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół