Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Oczarowani wspólną modlitwą

– Dzięki spotkaniom, rozmowom i przebywaniem z chrześcijanami z całej Europy poznaliśmy nowy wymiar znaczenia wspólnoty, braterstwa, nadziei i prostoty – mówi młodzież po powrocie do domu.

W tym roku na Europejskie Spotkanie Młodych Taizé, które odbyło się w Rydze, z diecezji świdnickiej pojechało 60 osób, w tym czterech kapłanów. Najliczniej reprezentowane były Szczawno-Zdrój i Głuszyca. Organizatorem wyjazdu było Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży.

Pielgrzymi po drodze zwiedzili Wilno i uczestniczyli we Mszy św. w Ostrej Bramie. W Rydze w większości trafili do rodzin, które okazały im wiele serdeczności. Codziennie brali udział w parafialnych spotkaniach modlitewnych i wielonarodowych grupach dyskusyjnych. Potem był czas na zwiedzanie i różne spotkania tematyczne. Największe wrażenie na wszystkich wywierały modlitwy wieczorne. Jak przyznaje ks. Jakub Klimontowski, ciekawym doświadczeniem była również wielokulturowość wszystkich uczestników spotkań Taizé. – Młodzi nie boją się wymieniać poglądami, rozmawiać, bawić, modlić i nawzajem po prostu poznawać – mówi kapłan. – Pierwszy raz brałam udział w spotkaniu europejskim w duchu Taizé – mówi Ania Kopytko. – Wydarzenie to ma niesamowity klimat, bo jest spotkaniem ekumenicznym, modlitwa polega na ciszy i śpiewach. Jest to czas, w którym można przemyśleć wszystkie swoje problemy, szukać ich rozwiązania. Takie spotkania zgłębiają wiarę i mocno ją rozwijają. Ania dodatkowo zgłosiła się do wolontariatu. Jej praca polegała na kierowaniu ruchem podczas wydawania posiłków. – Było to wbrew pozorom trudne zadanie, ale dzięki tej pracy więcej ludzi poznawaliśmy. A w tym spotkaniu właśnie o to chodzi, żeby otwierać się na drugiego człowieka bez względu na narodowość i wyznanie. Również dla Hani, Marty, Julka i Karoliny to był pierwszy wyjazd w duchu Taizé. – Nasi gospodarze byli gotowi do pomocy i rozmowy o każdej porze dnia i nocy. Pokazali nam swoją piękną drogę do bycia z Bogiem i z drugim człowiekiem. Uczestniczyłyśmy w wielu spotkaniach i modlitwach. Niezwykłe, ile niesamowitych rzeczy przydarzyło nam się w ciągu zaledwie pięciu dni. Wracamy do domu pełni refleksji i przemyśleń oraz Ducha Świętego, który popycha nas do zmian i działania w swoim życiu oraz w życiu innych.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy