• facebook
  • rss
  • Ludzie czynu w akcji

    Ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 45/2012

    dodane 08.11.2012 00:15

    Nie boją się pionierki i nie przepuszczą żadnej okazji, żeby tylko spróbować nowej formy głoszenia Ewangelii.

    Akcji, za którymi stoi Jarek Komorowski, kłodzki katecheta, jest naprawdę sporo. Co ważne, nauczyciel ma bardzo… grubą skórę – nie jest łatwo go zniechęcić ani ludzkim narzekaniem, ani odmową współpracy czy wynikami swego działania. – Wychodzę z założenia, że to Pan Jezus ma być ze mnie zadowolony. Tylko to się liczy. A ludzie? No cóż, gdy wspierają, super, gdy tylko się przyglądają, trudno, gdy przeszkadzają, wtedy się za nich modlę – wyjaśnia.

    Szukając haczyka

    Gimnazjaliści to ludzie czynu. Rozumieją wiele, gdy da im się okazję do działania; wtedy najwięcej się uczą, wtedy najłatwiej się identyfikują, wtedy przekonują się, że stać ich na więcej. – Ta grupa, która w tym roku pomogła mi przeprowadzić ewangelizację przed uroczystością Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym, to uczniowie niebojący się ryzyka, to ludzie ciekawi nowych wrażeń, ale przede wszystkim zwyczajni nastolatkowie, dla których chrześcijańska tożsamość nie jest powodem do wstydu czy kompleksów – mówi katecheta.

    – Akcja Holy Wins (Święty Zwycięża) zrodziła się we Francji 10 lat temu jako odpowiedź na rosnące w siłę grupy młodych osób, a nawet małych dzieci przebierających się za potwory, zombi, wiedźmy, wampiry i obchodzących bardzo hucznie Halloween.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół