• facebook
  • rss
  • Ucho do ucha

    ks. Roman Tomaszczuk

    |

    Gość Świdnicki 35/2014

    dodane 28.08.2014 00:00

    Nie samym mówieniem człowiek żyje – chciałoby się powtarzać po powrocie do domu.

    W miesiącu trzeźwości Stowarzyszenie Krzewienia Trzeźwości w Rodzinie „Jasny horyzont” w Mysłakowie zaprosiło swoich członków i sympatyków do udziału w pielgrzymce do Rokitna (23 sierpnia). – Na trzeźwościowej mapie jest to sanktuarium bardzo ważne, ponieważ tutaj znajduje się m.in. miejsce wdzięczności za trzeźwość – mówi Zofia Hatala, prezes stowarzyszenia. – Niemalże wszyscy z pięćdziesięcioosobowej grupy po raz pierwszy modlili się przed wizerunkiem MB Cierpliwie Słuchającej. Opowiadaliśmy jej o tym, co trudne, zawierzaliśmy naszą codzienność, ale i ona uczyła nas słuchania, bo dzisiaj tak wiele się mówi, a tak rzadko z uwagą i serdecznie słucha – dodaje.

    Pielgrzymi wyruszyli z kilku miejscowości gminy Marcinowice oraz ze Świdnicy. – W porannej konferencji zastanawialiśmy się nad tym, w jaki sposób lepiej przeżywać niedzielę, jak uczyć się świętowania, tak by życie nie ograniczało się tylko do pracy i odpoczynku – relacjonuje Piotr Bednarz. – Potem w sanktuarium przekonaliśmy się, że bez wewnętrznego przygotowania nie można usłyszeć Boga, bo Ten jest bardzo delikatny i dyskretny, a kiedy się Go usłyszy, to trzeba, jak Maryja, wejść z Nim w dialog, żeby ostatecznie okazać posłuszeństwo jego woli. Tak, przykładaliśmy ucho do tego miejsca, żeby usłyszeć powód, dla którego Bóg chciał nas mieć tutaj – dodaje. Pielgrzymi nawiedzili także międzyrzeckie sanktuarium Pięciu Pierwszych Męczenników Polskich i za ich przyczyną prosili o odwagę wiary dla młodych. Na koniec w Godzinie Miłosierdzia modlili się w lokalnym sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie i pod słynną figurą Chrystusa Króla. – Dobry, błogosławiony czas umocnienia i pogłębienia relacji między nami i między nami a Bogiem. Teraz przygotowujemy się do wyjazdu na pielgrzymkę Krucjaty Wyzwolenia Człowieka do Katowic i Piekar Śląskich – zapowiada Zofia Hatala. – Pielgrzymki bowiem to takie małe rekolekcje, które są jednak kamieniami milowymi duchowej wędrówki i pracy nad sobą – zauważa.

    Więcej na: swidnica.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół