• facebook
  • rss
  • Klasztor z płótnem Jezusa

    Mirosław Jarosz

    |

    Gość Świdnicki 27/2017

    dodane 06.07.2017 00:00

    Niezwykłe zabytki i interesujące miejsca są tak blisko, że wystarczy wsiąść na rower, a czasem nawet tylko wyruszyć na pieszą wycieczkę. Dlaczego nic o nich nie wiemy?

    Bo są u naszych czeskich sąsiadów. W tegorocznym cyklu wakacyjnym będziemy Państwa prowadzić do takich miejsc. Zaczynamy od opactwa benedyktyńskiego św. Wacława. Ten niezwykle malowniczo położony klasztor, będący perłą baroku wykonaną pod kierownictwem słynnego architekta Dientzenhofera, potrafi naprawdę zadziwić.

    Twarz z grobu

    Benedyktyni, których historia sięga VI w., są określani jako najstarszy zakon zachodniego chrześcijaństwa. Stali się ojcami zachodnich klasztorów, których bracia poprzez modlitwę, pracę i wiedzę wspierali zachowanie tradycji. Oni też założyli w Brzewnowie (dziś dzielnica czeskiej Pragi) pierwszy klasztor w Czechach. Zrobił to w 993 r. osobiście św. Wojciech. Dwa stulecia później król Przemysł Otokar podarował benedyktynom ziemię broumovską. W ten sposób w miejscu wcześniejszej twierdzy wybudowano klasztor. Jego obecna postać jest wynikiem przebudowy, jaka miała miejsce w 1684 r. Jedną z najważniejszych atrakcji klasztoru jest kopia Całunu Turyńskiego. Do Broumova trafiła ona dzięki byłemu uczniowi gimnazjum klasztornego, późniejszemu arcybiskupowi praskiemu Sobekowi. Ten zaś otrzymał całun od arcybiskupa Turynu, który w piśmie dołączonym do płótna potwierdza, że kopię wykonali w 1651 r. włoscy artyści. Istnieje ok. 40 pierwotnych kopii. Specjaliści twierdzą, że ta broumovska jest najbardziej udaną na świecie. Do tego jest to jedyna kopia na północ od Alp. Płótno przez wiele lat było ukryte. Odnaleziono je zaledwie 18 lat temu w schowku kościoła klasztornego. Kopia Całunu Turyńskiego wystawiona jest refektarzu, czyli klasztornej jadalni. Można tam zobaczyć także ekspozycję szat liturgicznych.

    Księgi

    Do obowiązków mnicha benedyktyńskiego należało poszerzanie wiedzy poprzez czytanie i prace związane z książkami. Dlatego ważne miejsce w klasztorze zajmuje biblioteka, którą utworzono w 1306 r. Pierwotny księgozbiór liczył ok. 67 tysięcy pozycji. Został zniszczony i rozkradziony w czasach komunizmu. Jednym z najcenniejszych zabytków był tu „Codex Gigas”, największa pisana ręcznie Biblia na świecie. Księga, nazywana ósmym cudem średniowiecznego świata, znajduje się obecnie w Sztokholmie. Dziś klasztorna biblioteka liczy ok. 17 tys. woluminów, m.in. wykłady św. Tomasza z Akwinu o Ewangelii z 1475 r. oraz XV-wieczne egzemplarze Biblii i mszałów. Od 2 lat w klasztorze działa skryptorium, gdzie podczas zajęć dzieci i młodzież poznają tajemnice średniowiecznych skrybów – dawne sposoby przygotowywania barwników, farb, papieru, wiązanie ksiąg i samo przepisywanie tekstów.

    Klasztor i kościół

    Można zapytać, skąd skromni mnisi mieli pieniądze na utrzymanie jednego z największych klasztorów w Czechach? Klasztor miał swoje dochody z przywilejów, dziesięciny, darów i obowiązków robocizny oraz z prowadzenia własnych przedsięwzięć, na których dobrze zarabiał. Były to m.in.: produkcja browarnicza i gospodarka leśna, zakłady tekstylne i barwiarnie. Wbrew pozorom był to jeden z najnowocześniejszych systemów gospodarczych, na którym bogacił się nie tylko klasztor, ale i cały region. Obciążenia finansowe dla przeciętnych ludzi były bowiem dużo niższe od tych, które mamy obecnie. W czasach świetności klasztor utrzymywał nie tylko 80 braci, ale także rodziny urzędnicze i rzemieślnicze razem z ich dziećmi, dlatego oprócz kościoła w opactwie jest 306 pomieszczeń. W czasach komunizmu kompleks klasztorny został poważnie zniszczony. Znajdowało się tam m.in. więzienie dla sióstr zakonnych, których działalność była zakazana. Po 1989 r. obiekt zwrócono kościołowi. – Były tu prowadzone niewielkie remonty, ale dopiero na przełomie 2014 i 2015 roku zainwestowano olbrzymie środki i w dużej części przywrócono klasztorowi dawną świetność – mówi Kateřina Ostradecká ze spółki „Klasztor Broumov”. – Staramy się, by to miejsce stało się centrum spotkań związanych z kulturą i sztuką. Mamy coraz więcej wydarzeń. Wiele z nich robimy wspólnie z Polakami.

    Klasztor w Broumovie

    Dojazd od przejścia granicznego: z Golińska – 10 km; z Tłumaczowa – 9 km. Godziny otwarcia: kwiecień–październik od 9.00 do 16.00; listopad–marzec od 10.00 do 15.00. Zwiedzanie z przewodnikiem o każdej pełnej godzinie. W lipcu i sierpniu, w piątki, soboty i niedziele organizowane jest nocne zwiedzanie. Wejścia o 20.00 i 21.30. Bilety: dorośli – 150 KČ, dzieci 85 KČ. Msza św. w kościele klasztornym św. Wojciecha w każdy wtorek i niedzielę o 18.00.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół