Nowy Numer 38/2019 Archiwum
  • panax
    11.07.2016 13:17
    W pełni podzielam opinię autora.
    Kazimierz Łaszewski
    doceń 4
  • marcin99
    11.07.2016 13:33
    absurd. Katolicyzm otwarty pokazał że nie przybliża, a wręcz odwrotnie oddala. Można zaklinać rzeczywistość, pisać zgryźliwie o tradycjonalistach i "kadzidełkach", ale to nie zmieni faktów. Postawa orientacji na wschód to tylko przykład pokazania ciągłości chrześcijaństwa, jak napisał Benedykt XVI nie z umiłowania tego ci było, ale dla pokazania właśnie ciągłości. Artykuł, który popełnił tu ksiądz smiało może się wpisywać w retorykę troski o Kościół Palikota. Przykro mi, że musiałem to napisać. Szary Kowalski.

    doceń 7
  • Rohirrim
    11.07.2016 14:40
    Niczego ksiądz nie rozumie, a wystarczy, uważnie przeczytać słowa kardynała Saraha : "Uważam, że to bardzo ważny krok, aby zapewnić, że podczas celebracji Mszy świętej to Bóg jest najważniejszy".
    Po co to całe wyzłośliwianie. Poza tym przedstawia ksiądz argumenty kardynała jako tradycjonalistyczną nowinkę, to rodzaj manipulacji i pewnego tchórzostwa, żeby nie skrytykować tego zacnego człowieka wprost.
    Ów priorytet edukacji, właśnie powinien zmierzać do rozumienia orientacji, czyli odczytania tego co chciał Bóg. Tę duchową istotę problemu kierunku celebracji podkreślił właśnie kard. Sarah w końcu prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów: "Drodzy bracia, powinniśmy wsłuchiwać się w lament Boga, który przemawia do nas słowami proroka Jeremiasza: do Mnie zaś obracają się plecami, a nie twarzą (Jer 2,27). Odwróćmy się znów twarzą do Boga!” - zaapelował.
    Edukować to się trzeba było w seminarium teraz jest nas na nawrócenie/zwrócenie do Boga
    • JAWA25
      15.07.2016 18:28
      skoro Bóg jest wszechobecny to nie można być do niego tyłem czy bokiem
      doceń 1
  • kacpern
    11.07.2016 16:12
    W zupełności rozumiem autora tego tekstu. Gdyby nie moje prywatne zainteresowanie teologią liturgii to też bym pewnie w taki sposób napisał artykuł. Na studiach były co prawda wykłady z liturgiki, ale mało kto z wykładowców wybiegał dalej w przeszłość niż Sobór Watykański II. Na całe szczęście jestem księdzem z pokolenia Benedykta XVI, papieża który wiedział co w liturgii jest istotą i jak ojciec prowadził mnie przez nią poprzez każdy tekst który jej się tyczył. Żeby zrozumieć kard. Sarah'a wystarczy wziąć do ręki książkę "Duch Liturgii" Ratzingera i od razu wszystko stanie się jasne.

    P.S.
    Bardzo chętnie posłuchał bym katechez liturgicznych autora tego tekstu. Jeśli są gdzieś dostępne to proszę o link.
    doceń 2
  • sorcier
    11.07.2016 16:13
    sorcier
    Owszem - zgadzam się, iż edukacja jest niezwykle istotna. Dlatego dziwi BARDZO dlaczego Szanowny Autor nie sięgnął najpierw po przebogatą lekturę tematu albo dokumentów soborowych (jak najbardziej Watykańskiego II)? Dlaczego Autor nie przestudiował choćby materiałów, z któregoś z dość licznych warsztatów liturgicznych organizowanych przez kręgi związane z tradycyjną liturgiką, wreszcie - dlaczego chociaż, Szanowny ksiądz, nie poczytał sobie Josefa Ratzingera czy choćby samego kard. Saraha, albo - jeśli już naprawdę nie miał ksiądz nawet odrobiny czasu - nie odsłuchał chociaż licznych na YouTubie wypowiedzi ks. Kaczkowskiego na ten temat???
    Naprawdę - edukacja i jeszcze raz edukacja, z serca - Szanownemu Autorowi - polecam!
    Wtedy na pewno taki komentarz by nie powstał, jako, że jest to tylko kolejny tekst, który świadczy wyłącznie o niewiedzy autora i trafia w próżnię. Nic ponadto.
    • sorcier
      11.07.2016 16:18
      sorcier
      P.S. Dyskusja jest potrzebna i można również dyskutować na ten temat - można się nie zgadzać z tym czy innym, ale traktowanie "Z buta" tak istotnej tematyki i pisanie tonem "ex cathedra", gdy potem z treści artykułu wyziera ogromna niewiedza Autora, jest co najmniej nieprzemyślane i ryzykowne - by użyć najbardziej eufemistycznych sformułowań.
      doceń 4
  • mil
    11.07.2016 18:15
    Księże Romanie, życzę Księdzu trochę więcej pokory, która wyrazi się choćby w tym, że skoro o kierunku celebracji jako o sprawie ważnej mówi prefekt Kongregacji Kultu Bożego (a pisał o tym również m.in. kardynał Ratzinger), a więc Ktoś, kto z powołania Bożego ma w tym temacie trochę więcej autorytetu niż Ksiądz (z całym szacunkiem dla Księdza święceń i pełnionych posług), to może zamiast pisać o drugorzędnej "nowince tradycjonalistycznej", posłucha / poczyta Ksiądz z otwartością, co kard. Sarah czy kard. Ratzinger nauczają w tej kwestii, i na tej podstawie napisze Ksiądz merytoryczny artykuł, który przybliży "przeciętnemu Kowalskiemu" kardynalskie nauczanie...
    I czy nie zauważa Ksiądz, że "nowinka tradycjonalistyczna" to jest oksymoron (zresztą brzmiący złośliwie i będący jakimś ciasnym szufladkowaniem czegoś, co należy do całego Kościoła)? Że nazywanie nowinką czegoś, co należy do wielowiekowej tradycji Kościoła, jest zupełnie chybione?
    Z Bogiem,
    Maksymilian
    doceń 7
  • Florian
    11.07.2016 19:52
    Florian
    - Odwarzył się ksiądz napisać prawdę, już obawiam się co ksiedzu powiedzą "wielce pobożni" swoim egoizmem ludzie, którzy nawet Bogu mówią jak ma być, bo tak im pasuje.
    - Jezus przyszedł służyć i odkupić swoje stworzenie, ofiarowując siebie na Krzyżu.
    - Prawda nie pasuje szatanowi i tym co mu służą.
    - Jezus mówi, "prawda was wyzwoli".
    - Bóg jest miłością, pisze Jan i jest to największe co wiemy o Bogu. Wynika z tego, że jedyną relacją z Bogiem, jest ralacja miłości.
    - Pokazał to Jezus,
    "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich" J.15:13

    - Ja juz jako dziecko znałem na pamięć wszystkie stałe fragmenty łaćińskiej Mszy Świętej, jednak niczego nie rozumiałem.
    - Jezus mówił do ludzi językiem zrozumiałym.
    - Po zesłaniu Ducha Świętego, uczniowie mówili językami zrozumiałymi dla każdego.
    - Dla mnie każda Msza Święta jest spotkaniem z Jezusem, codziennie jestem na Eucharystii i codziennie przyjmuję Ciało i Krew Jezusa, w tym celu idę do Klasztoru Karmelitanek bosych.
    - Nie potrafię wyrazić słowami tego co Jezus mi daje.
    - Nie orientacja kapłana jest dla mnie ważna, czy w jaki sposób jest odprawiana msza, dla mnie ważny jest Jezus Chrystus, mój Pan, mój Bóg, któremu oddałem całe moje życie.
    - Jadę na wypoczynek na południe Europy i modlę się aby był kościół w pobliżu, abym mógł przymować Jezusa.
    - Nie ważne w jakim języku będzie msza, jaką oriętację przyjmie ksiądz, pragnę Ciała i Krwi Jezusa.
    - Codziennie także karmię się Słowem Bożym.
    • Anonim (konto usunięte)
      10.03.2019 20:41
      Jest jednak kwestia relacji między charyzmatem a instytucją, jakie Twój kryteria? Dlaczego? Kościół nie jest Kowalskiego czy Malinowskiej...
      doceń 0
  • xwl
    11.07.2016 20:12
    xwl
    W opublikowanym dziś komunikacie BP Stolicy Apostolskiej ks. F. Lombardi wyjaśnia: 1) Nie ma planów zmian w liturgii na 1. Niedzielę Adwentu; 2)Należy unikać wprowadzającego zamęt określenia "reforma reformy"; 3) W udzielonej kard. Sarahowi audiencji Ojciec święty potwierdził, że celebracja w stronę tabernakulum właściwa jest rytowi nadzwyczajnemu, natomiast w rycie zwyczajnym pozostaje aktualny przepis o celebracji twarzą do ludu i nie powinna ona zastępować nadzwyczajnej. Więcej tu: https://www.aciprensa.com/noticias/vaticano-aclara-afirmaciones-del-cardenal-sarah-sobre-la-celebracion-de-la-misa-89693/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+noticiasaci+%28Noticias+de+ACI+Prensa%29
    • Anonim (konto usunięte)
      10.03.2019 20:42
      Mam pytanie do Księdza: czy istnieje granica zmian w liturgii? Jakie są tu generalne zasady?
      doceń 0
  • piotrsokol
    11.07.2016 21:02
    Pod Krzyżem wszyscy, łącznie z apostołami i Matką Bożą stali twarzą do konającego Chrystusa. Nikt z nich nie stał do niego plecami.
    A teraz Najświętszy Sakrament Jest jednocześnie przed kapłanem jak i za jego plecami.
    No i jeszcze ten przedziwny układ gdy kapłani siedzą plecami do tabernakulum w czasie Mszy Świętej.
    Kiedy kapłan odprawia Mszę Świętą twarzą do tabernakulum wszystko przecież nabiera sensu.
    doceń 3
  • Bartosik
    11.07.2016 22:56
    Oj, proszę księdza. Ksiądz jest tak naiwny, że sam wykład zdziała cuda...
    Zacytuję tu wczorajsze II czytanie z Godziny Czytań (którą Ksiądz zapewne odmawiał; dla tych, którzy nie mają brewiarzy - fragment homilii św. Ambrożego, zapewne do katechumenów):

    "Każdego dnia, gdy odczytywano dzieje Patriarchów albo zalecenia Księgi Przysłów, przemawiałem na tematy etyczne. Chciałem, abyście w ten sposób pouczeni i kształtowani, przyzwyczaili się do wstępowania w ślady przodków oraz zachowywania Bożych przykazań, abyście odnowieni przez chrzest, przestrzegali takiego sposobu życia, jaki przystoi oczyszczonym.

    Teraz natomiast nadszedł czas, abyśmy powiedzieli wam o świętych obrzędach i ujawnili znaczenie sakramentów. Gdybyśmy próbowali uczynić to wcześniej, zanim jeszcze zostaliście wprowadzeni, byłoby to raczej zdradą niż objaśnieniem. A zresztą światło misteriów bardziej przenika nie przygotowanych niż wówczas, kiedy poprzedzone jest wstępnym pouczeniem".
    doceń 1
  • scientia
    11.07.2016 23:31
    Księże Romanie - tylko spokojnie: pasterze Kościoła Posoborowego prowadzą swoje owieczki drogą szeroką i wygodną i na pewno komunia pod dwiema postaciami wkrótce rozwiąże wszystkie problemy.
    doceń 1
  • DuszaM
    12.07.2016 10:19
    DuszaM
    Szanowny Księże Redaktorze,
    w pełnie się z Księdzem zgadzam, a na powszechną komunię pod dwiema postaciami czekam już od wielu, wielu lat. Niech Pan Bóg błogosławi.
    Dusza
    doceń 5
  • elpask
    13.07.2016 10:01
    Jakże wielu w tej dyskusji specjalistów od telogii, liturgii, Kościoła itd. Ciekawe ilu mających wiarę, w której "łaska jest cenniejsza od życia". Niech Bóg , nasz Ojciec księdzu błogosławi.
    • Anonim (konto usunięte)
      10.03.2019 20:44
      Czy żywa wiara zakłada obojętność na kształt liturgii?
      doceń 0
  • Anonim (konto usunięte)
    10.03.2019 20:54
    Ksiądz wybaczy, ale złośliwości i protekcjonalny ton nigdy nie są właściwe, a już zwłaszcza, gdy mowa o tak ważnych kwestiach. Nie wypada też stosować sofizmatów, w tym przypadku przypisujacy tradycjonalizm, w dodatku w skrajnej formie, wszystkim martwiącym się o formę liturgii. Jeszcze ekumenicznie: czy rozmawiał Ksiądz kiedyś z jakimś prswoslawnymalbo chrześcijaninem z któregoś z Kościołów Wschodznik? Można powiedzieć z takiej perspektywy, że tradycjonalizm (nie jego patologie) jest nie dość konsekwentny, nie dość odważny, nie dość radykalny w źródłowym znaczeniu. Z modlitwą. Bronisław
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy